Fot. Shutterstock

O tych taśmach mówiło się od kilku tygodni. Coś jest - szeptano na korytarzach w Sejmie i w newsroomach. Nie uznawano ich za polityczną bombę, raczej za coś anegdotycznego, ciekawego, ale nie sensacyjnego. Teraz Puls Biznesu opublikował stenogramy. Nie mogę ich nazwać bombą, ale zdecydowanie nie są też anegdotą.

REKLAMA

Anegdotyczny jest tylko fragment o butelce, którą przyniósł na spotkanie z szefem kółek rolniczych Władysławem Serafinem:

Reszta nagrania, to sprawy dużo poważniejsze:

1. Wyciąganie pieniędzy z państwowej spółki Elewarr należącej do Agencji Rynku Rolnego

2. Uwłaszczenie na majątku państwowej firmy

3. Obsiadania rolniczych agencji i spółek przez kolegów i towarzyszy

4. Obchodzenie ustawy kominowej, wyciąganie pieniędzy

5. Prywatne wycieczki na koszt podatnika

6. Istnieje cały system bezkarnego życia ludowych działaczy na koszt państwa

7. Wyciąganie pieniędzy na absurdalne projekty

8. Wpychanie byłych polityków do ministerstwa rolnictwa, agencji i spółek

9. Prywata

Nie wiemy, czy ta rozmowa jest prawdziwa, czy odegrana. Nie wiemy, czy podane w niej informacje są faktami, czy plotkami. Ale dużo się mówiło w ostatnich latach o tym, jak PSL traktuje agencje rolne i spółki państwowe. Tylko kto ma to wyjaśnić? Rozmówcy w podsłuchanej rozmowie nie boją się NIK, nie boją się CBA. Donalda Tuska bać się nie muszą. Tusk ma trzy głosy przewagi w Sejmie, więc jego koalicjanci, jacykolwiek są, mogą czuć się bezkarnie.