
Wciągu ostatnich 2,5 roku byliśmy świadkami pełzającej dyktatury. Kolejne przyczółki demokracji były zawłaszczane. Stopniowo, ale systematycznie. Publicyści od miesięcy alarmują, iż jako społeczeństwo zostaliśmy poddani eksperymentowi gotowania żaby. To wszystko już było w historii dziejów. Demagogia, populizm, propaganda, odczłowieczanie politycznych oponentów, następnie aresztowania. Co było następnie, wiemy z czarnych kart historii. I nie bójmy się tych porównań. Odpowiedzmy sobie na pytanie: do czego mają służyć podporządkowane władzy sądy? Do usprawnienia funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości? Do odkomunizowania kadr? Do wyplenienia bliżej nieokreślonych patologii? Serio? Przecież wiemy, że nie. Więc pytam jeszcze raz. Do czego są one potrzebne? Odpowiedź znajdziemy w Szczecinie. Wymiar sprawiedliwości ma być machiną wojenną.
