
Król disco polo jest tylko jeden i nie jest nim wcale Zenek Martyniuk, który od kilku lat przeżywa swoje pięć minut. Królem, anim tym bardziej cesarzem disco polo nie jest Sławomir Świerzyński z zespołu Bayer Full, który całej Polsce wcisnął kit o sukcesie swojej grupy w Chinach. Królem disco polo jest człowiek, który na samym szczycie popularności jest od 25 lat, czyli prawie tyle ile istnieje sam gatunek. Marcin Miller, bo o nim mowa, jak mało kto przyczynił się do rozwoju a także wzrostu popularności disco polo. Człowiek, którego twarz i głos znają wszyscy Polacy, dziś obchodzi swoje 48 urodziny i wydaje się, że już dawno nie był w tak doskonałej formie i to nie tylko muzycznej.
