REKLAMA
Polski Teatr Internetowy przedstawia spektakl erotyczno – narodowy pt. „Pięta achillesowa”.
Dworzec Centralny w Warszawie, wieczór, kilka dni temu. Obrońca tzw. wartości w zamiarze ich obrony przed lewacką hołotą rozgląda się wokół, szukając niewiasty o miłej aparycji.
Kocica Kiziu Miziu, marząca o zatrudnieniu w sektorze publicznym: Panie pośle, nie mam gdzie spać. Może pan pomóc nie załamać się niezłomnej niewieście?
Poseł: Oczywiście. Poseł prawicy musi być jak Samarytanin. Dlatego w celu opieki zapraszam panią do Hotelu Poselskiego. Będzie ciasnawo, ale po naszemu. Jak bum cyk cyk (poseł uśmiecha się lubieżnie).
Kocica Kiziu Miziu: Czyli paciorek przed snem i lulu?
Poseł: Tak! Pobożność, niezłomność i rodzina to nasze narodowe fundamenty!
Poseł i Kocica Kiziu Miziu wsiadają do taksówki i jadą na Wiejską.
Hotel Poselski, poranek następnego dnia.
Kocica Kiziu Miziu: Mój ty bohaterze! Sama nie wiem czy jesteś bogobojniejszy, czy transparentniejszy?
Poseł, przeciągając się: Plan jest taki, najpierw w państwowych spółkach popracujesz, a potem mi żonę zrotujesz.
Kocica Kiziu Miziu: Lubię pracować blisko ludzi. Sprawdziłam się na barze, sprawdzę się w piarze!
Instytut Kontroli Przyzwoitości im. Ministra Patryka Jakiego.
Studentka: Czy w Polsce można mieć dwie rodziny i zarazem bronić tradycyjnych wartości?
Profesor: Jak Pan Bóg dopuści to i z kija wypuści?
Studentka, lekko zdezorientowana: Z KIA wypuści? Ale jak, toż to kawał blachy!
Szpital na peryferiach.
Prezes, łapiąc się za głowę: O tempora, o mores!
Kot: Ty mi tu nie leć łaciną. Przyznaj raczej, że piętą achillesową twojego wybrańca jest pewien narząd, którego normalny facet nie używa do myślenia.
Chochoł: Niech się dziewczyna cieszy, że nie buchnął jej portfela
Kurtyna
Dubois & Stępiński
