Głosowanie w sprawie wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska powinno odbyć się teraz - w najbliższych tygodniach, a nie jesienią.

REKLAMA

Wiedzą o tym wszyscy politycy! To dość oczywiste! PSL jest rozbity i obawia się dalszych afer, a PO jest przerażona sytuacją gospodarczą. I ma też niemałe problemy wewnętrzne. Gowin dysponuje sumą około 20 głosów i ma zamiar dalej rosnąć. Decyzja w sprawie jego skasowania już zapadła i Tusk czeka tylko na pretekst. Dlatego właśnie teraz opozycja powinna zaatakować. A jednak i Kaczyński i Miller kręcą, jak mogą, aby nie było naszego wniosku. Według Kaczyńskiego jesień jest lepsza! Dlaczego? Przecież to oznacza dwa miesiące ekstra, na uporządkowanie spraw pomiędzy koalicjantami i wewnątrz PSL-u. Nie ma w tym żadnej logiki! Jeszcze bardziej absurdalne są argumenty Millera, że potrzeba 46 osób oraz kandydata na premiera a następnie 231 głosów, aby wygrać. Podpisy jakichkolwiek dwóch partii lub samego PiS-u, wystarczą do wniosku, kandydatem na premiera do czasu wyborów powinien być fachowiec, a większość w Sejmie może się znaleźć właśnie dlatego, że teraz koalicja jest skłócona.

O co więc chodzi Kaczyńskiemu i Millerowi? Mają wiele swoich powodów. Raz, że sytuacja SLD - i finansowa i polityczna - jest krucha. Realne poparcie dla Sojuszu, to wciąż 8 procent. Sam Miller jest jeszcze niepewny partii, a w szczególności niepewny Czarzastego, więc woli czekać. Kaczyński wie, że Ziobro nabiera siły i nie chce dziś dać mu takiej szansy. Liczy na wyczerpanie się funduszy i zmęczenie działaczy SP - brakiem pieniędzy przede wszystkim. Gra więc na przeciąganie. Oczywiście prawdą jest też, że obie te formacje wolą, aby PO przeszła przez recesję na jaką się zanosi jesienią tego roku i w następnych latach. Wydaje się, że około 2015 roku, Europa zacznie wychodzić z recesji. To są poważne powody do tego, aby czekać. W głównej mierze więc nie sprawy kraju, nie - chęć do prowadzenia innej polityki, ale swoista gra partyjna decyduje dziś o tym, że Tusk może liczyć na trwanie, nawet po sformułowaniu rządu mniejszościowego. Bolesny to znak upadku opozycji i smutny wniosek dla obywateli.