
Zindoktrynowane dzieci są głównymi żołnierzami fanatycznej organizacji partyzanckiej, Armii Bożego Oporu (LRA), która od lat 80 sieje strach w Ugandzie, Sudanie, Demokratycznej Republice Konga.
Dowódcy Bożej Armii zatruwają niewinne umysły dzieci i przemieniają je w maszyny do walki. Walki o ustanowienie teokratycznego państwa opartego na Dziesięciu Przykazaniach. Ideologia tej grupy opiera się na mieszance chrześcijaństwa, mistycyzmu, rdzennych religii oraz czarów.
Oburzające prawda?
Fala tego oburzenia przelała się przez Internet w marcu br. po opublikowaniu przez organizację Invisible Children (Niewidzialne Dzieci) filmu „Kony 2012” Jasona Rusella. Międzynarodowy Trybunał Karny ściga dowódców partyzantów za m.in.wcielanie dzieci do armii. W październiku 2011 roku prezydent Barack Obama wysłał do Afryki 100 żołnierzy by pomagali zwalczać Armię Bożego Oporu. Internetowa kampania przeciwko wykorzystywaniu dzieci w walkach zbrojnych, porwała miliony użytkowników sieci. Oburzona Rihanna zatweetowała swoje poparcie dla akcji. A w Polsce? Co roku oddajemy hołd minutą ciszy, dowódcom Powstania Warszawskiego, którzy dali dzieciom broń do ręki. Stawiamy młodzieży za wzór, postawę Zawiszaków, którzy w wieku 10 lat ginęli za ojczyznę na ulicach Warszawy. Budujemy pomniki Małych Powstańców. Dzieci najłatwiej zindoktrynować. To my musimy ich bronić przed zachłannością dorosłych.
