Jakie życzenia są ważne dla każdego z nas indywidualnie, to myślę, że każdy próbuje sobie i swoim bliskim przed Świętami je ułożyć i złożyć.
REKLAMA
Ale jakie życzenia dla części z nas (chyba jednak większej) mogą być ważne w przestrzeni publicznej ? To oczywiście zależy od społecznej pozycji, często od poglądów politycznych, ale także od wyczucia na sprawy najważniejsze dla rozwoju.
Moje życzenia są takie.
Po pierwsze.
Wrócić do normalności w najlepszym tego słowa sensie. Do Polski przodującej w działaniach na rzecz Wspólnoty Europejskiej oraz do wzięcia byka za rogi w trzech fundamentalnych sprawach.
Wrócić do normalności w najlepszym tego słowa sensie. Do Polski przodującej w działaniach na rzecz Wspólnoty Europejskiej oraz do wzięcia byka za rogi w trzech fundamentalnych sprawach.
Trzeba wystartować z prawdziwą rewolucją w ochronie środowiska i naszej jakości życia, kiedy np.oddychamy, co oznacza potrzebę nowej polityki energetycznej oraz skutecznych działań na rzecz ocalenia globu, bo chwila jest ostatnia, czas ucieka, a np.plastik niszczy przyrodę i nasze zdrowie. Jest też konieczne, by naprawdę zacząć budować przyszłe przewagi konkurencyjne dźwigni cyfrowej tak ważnej dla rozwoju - to istotne dla codzienności, dla usług edukacyjnych i zdrowotnych, dla inteligentnych miast, dla naszej ludzkiej współpracy ze Sztuczną Inteligencją i świadomości panowania nad technologią. I wreszcie jest kluczowe, by w debatach o przyszłym budżecie UE - Polska była realnie obecna, walczyła o jak największy dostęp do środków rozwojowych, co wymaga powrotu do pozycji naszego państwa jako wiarygodnego, proeuropejskiego kraju.
Po drugie.
Powrót do normalności znaczy również - być na co dzień w europejskiej wspólnocie wartości, a nie bezmyślnie ją podważać przez antyeuropejskie decyzje rządu i antyeuropejski jazgot propagandowy.
Powrót do normalności znaczy również - być na co dzień w europejskiej wspólnocie wartości, a nie bezmyślnie ją podważać przez antyeuropejskie decyzje rządu i antyeuropejski jazgot propagandowy.
Zasada praworządności: separacja władz, niezależność Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, sądów i KRS, odejście od politycznego wpływu prokuratora i partii na system sądowniczy, szacunek dla tego systemu i jego roli - są elementarne. To także powrót do bezstronności mediów publicznych, a nie zwiększanie ich roli jako tuby czysto partyjno-propagandowej. To szacunek dla obywateli, wszystkich wolności i praw, włącznie ze wspieraniem rozwoju społeczeństwa obywatelskiego oraz państwem z funkcją służenia obywatelom, a nie ich podporządkowywania sobie i skrajnego dzielenia ( polaryzacji).
Zawłaszczanie państwa w sposób totalny - to największe zło, jakie PiS przynosi polskiej przyszłości. I tylko niezależność oraz pielęgnowane wolności społeczeństwa obywatelskiego mogą nas obronić przed tym zagrożeniem.
Po trzecie.
Normalność zorientowana na przyszłość - wymaga edukacji nastawionej nie na przeszłość, ale na przyszłość właśnie, na realnie nadchodzące wyzwania przyszłego świata.
Normalność zorientowana na przyszłość - wymaga edukacji nastawionej nie na przeszłość, ale na przyszłość właśnie, na realnie nadchodzące wyzwania przyszłego świata.
Po deformach zaproponowanych przez PiS drepczemy w kółko, a właściwie zawracamy wstecz w szkołach i całym systemie edukacji. Tzw.reforma szkół wyższych i nauki jest wielkim pozoranctwem, które ledwie odpowiada na problemy sprzed 20 lat, a na pewno nawet nie dotyka nadchodzących zmian i rewolucji. Do tego we wrześniu 2019 - zderzymy się z wejściem dwóch roczników na jeden poziom edukacji. Koszmar dla dzieci, koszmar dla rodziców, bałagan stworzony przez konkretne decyzje podjęte przez konkretnych ludzi.
Rozwój edukacji wymaga wspólnoty działania wszystkich partnerów i spokojnych, mądrych wdrożeń, poprzedzonych ekspercką niezależnością spojrzenia na edukacyjne cele ( koncept Komisji Edukacji Narodowej jest ciekawy), a nie - nieustannego wywracania kota ogonem.
Po czwarte.
Co oznacza powrót do normalności ? Proste: trzeba wygrać wybory! I to jest kluczowe życzenie świąteczne i noworoczne na 2019 rok. Jak uczynić to możliwym ?
Co oznacza powrót do normalności ? Proste: trzeba wygrać wybory! I to jest kluczowe życzenie świąteczne i noworoczne na 2019 rok. Jak uczynić to możliwym ?
A zatem: po piąte.
Lepiej mieć wybory w sekwencji: do Parlamentu Europejskiego w maju 2019, do Sejmu i Senatu jesienią i prezydenckie w maju/ czerwcu 2020, niż - skracać kadencję Sejmu i mieć wcześniejsze wybory ( np.w marcu, czy razem z europejskimi), bo to wspiera obecnie rządzącą partię.
Spór wewnątrz obozu pisowskiego się toczy - zobaczymy ...
Ale chęć takich szybszych wyborów jest olbrzymia i opiera się na założeniu, że opozycja, obóz demokratyczny nie zdąży się odpowiednio zjednoczyć, mieć gotowość organizacyjną i siłę programowego, emocjonalnego oddziaływania. Ważną przesłanką są wszystkie kalkulacje, jaką skalę niezadowolenia społecznego wywoła bałagan edukacyjny we wrześniu 2019. I ważną przesłanką jest analiza odwracającego się od PiS trendu ( okazuje się, że wiatr może być zmienny) poparcia wraz z możliwym efektem powtórki wielkiej mobilizacji społecznej, jaka nastąpiła w części środowisk podczas wyborów samorządowych.
Po szóste.
Łączenie się opozycji, to trudna praca.
Łączenie się opozycji, to trudna praca.
Przy wyborach samorządowych Schetyna pokazał swoje umiejętności w tej pracy. Dobrze byłoby nie tracić tego, co zostało osiągnięte. Trzeba zatem, jak najszybciej rozstrzygnąć problem współpracy PO z Nowoczesną i zdefiniować, czym ma być Koalicja Obywatelska. Łatwiej to zrobić przed wyborami do PE, niż do krajowego parlamentu.
Tworzenie szerokiej koalicji wydaje się tu bardziej prawdopodobne. Szukanie liderów list powinno brać pod uwagę szerokie spektrum polityczne, siłę przynoszenia przez kandydatów poparcia w dużej skali, ale też i ich umiejętności merytoryczne koniecznie do realnej pracy w Parlamencie Europejskim. Bycie tam - to nie ( wbrew stereotypom) radosna emerytura. Jeśli chce się osiągać korzyści dla Polski i Europy - trzeba się napracować nad konkretnymi tematami, ale i nad dobrą współpracą z koleżankami i kolegami z innych krajów. Zasady doboru kandydatów powinny być racjonalne i przejrzyste. I powinny włączać wszystkich zainteresowanych: z różnych grup politycznych i środowisk obywatelskich. Im szersza koalicja, tym większe jej szanse.
To staje się coraz bardziej zrozumiałe przed wyborami europejskimi, łącznie ze wsparciem dla wielkiej akcji #tymrazemglosuje !!!! Ale to oczywiste, gdy mamy sekwencję czasową kolejności wyborów taką, jaka miała być.
Po siódme.
Jak przygotowywać się do wyborów do Sejmu i Senatu ? I jak spowodować, by obóz demokratyczny stworzył prawdziwą alternatywę dla PiSowskich cieni ( bo już stają się cieniami samych siebie).
W każdym senackim okręgu - naprzeciw kandydata PiS musi stanąć jeden, wyłącznie jeden kandydat demokratyczny. Tak, jak to było w wyborach do Senatu w 1989 roku. I znakiem rozpoznawczym musi być coś, czym wtedy było zdjęcie z Wałęsą. Chodzi o emocje i jednoznaczność. Chcemy wygrać wybory do sejmu i senatu, ale przewaga w Senacie jest koniecznością na wszelki wypadek - gdyby właśnie ta instytucja miała blokować ( choć częściowo) złe decyzje Sejmu.
Natomiast alchemia wyborów do Sejmu, to trudniejsza sprawa, bo w grę wchodzą różne interesy i siły. I nieszczęsny d’Hondt, którego efekty trzeba trochę ominąć dobrze dobierając kandydatów na listach zwielokrotniając szanse zwycięstwa i przewag nad PiSem. Różnice interesów między partiami trzeba zrozumieć i uszanować, bo świat demokracji nie obejdzie się bez partii politycznych, ich interesów i celów. Ale trzeba też zrozumieć wyjątkowość tych wyborów.
Przecież wybieramy w sprawach tak samo zasadniczych, jak było to w 1989 roku. Wybieramy nie tylko po to, by zmienić rządzących, ale by fundamentalnie zmienić rządzenie w Polsce.
Wybieramy, by wrócić do normalności. Choć nie oznacza to po prostu powrotu do czasów sprzed 2015 roku. Wiele, bardzo wiele trzeba zmienić, by naprawdę wróciła dobra normalność demokracji i państwa obywatelskiego służącego ludziom. Kiedyś pisałem, że potrzebujemy V Rzeczypospolitej.....
Dlatego, po ósme.
Ważne jest poszerzanie koalicji obywatelskiej i danie jej pełnej obywatelskiej legitymacji.
Ważne jest poszerzanie koalicji obywatelskiej i danie jej pełnej obywatelskiej legitymacji.
Potrzebna jest wielobarwność grup politycznych: od centrowo-konserwatywnych ( tak postrzegam PSL) do lewicowych. Tak naprawdę widać jednak, że tradycyjne podziały nie mają już dawnego sensu. W tych wyjątkowych wyborach - postawa pro-demokratyczna jest kluczem.
Ale czy byłaby możliwość, by zaprosić do współpracy znaczące, rozwijające się w ostatnich dwóch latach środowiska buntu obywatelskiego ( przykładowo: Obywatele RP, Wolne Sądy, ruchy kobiet, inicjatywy KODu) i rzeczowo, w otwarty i demokratyczny sposób szukać z nimi porozumienia - może nie we wszystkich sprawach, ale niektórych. To ambitne założenie, i boję się, że ambicje ludzi mogą sparaliżować takie działanie. A jest ono potrzebne, by zwiększając maksymalnie obywatelską wiarygodność koalicji - maksymalizować szanse jej zwycięstwa poprzez dotarcie i przekonanie tych, którzy są w obozie demokratycznym, ale mają jak do tej pory dystans do aktorów sceny politycznej.
Wszystkie te zamiary zmienią swój charakter, gdyby doszło do wcześniejszych krajowych wyborów. Bo pewnie trzeba zrobić to samo, ale w ekspresowym tempie.
Po dziewiąte.
Czy mamy energie i narzędzia, by działać w ekspresowym tempie ? Jaka wiązka narzędzi jest tu potrzebna ?
Czy mamy energie i narzędzia, by działać w ekspresowym tempie ? Jaka wiązka narzędzi jest tu potrzebna ?
Przypomnę tylko, że od podpisania porozumień Okrągłego Stołu w 1989 roku do wyborów 4 czerwca minęły dwa miesiące. To był też ekspresowy czas! Powtórka jest niezbędna.
Potrzebne są rozmowy o Koalicji, ale i silne przywództwo. Potrzebne są sprawnie i przejrzyście podejmowane decyzje. Potrzebne jest szerokie wsparcie społeczne - od samorządowców, grup obywatelskich, grup zawodowych ( ZNP, środowiska adwokackie i sędziowskie, inicjatywy proeuropejskie etc.). Potrzebna jest wyrazista emocja - pokazująca naszą, obozu demokratycznego tożsamość. W roku 2019 część tej emocji powinna być budowana wokół wartości, jaką jest wolność - to przecież rok 30 lecia odzyskania przez Polskę suwerenności w 1989 roku ( i to bardziej nasza emocja, niż pisowska). Potrzebna jest również przekonywująca, także emocjonalnie - oferta programowa, obok tej oczywistej: powrotu do normalności choćby poprzez Akt Odnowy Demokracji.
Czy #wyższeplace okazać się mogą silniejsze niż 500 plus ?
To narzędzia i zachęty bardzo dobrze skomponowane jako wsparcie dla aktywności, dla pracy i jej podejmowania, dla oszczędzania, dla obniżania kosztów pracy, co jest potrzebne przedsiębiorcom, by wzmocnić ich gotowość do innowacyjnej konkurencyjności, dla pracujących, ale nisko zarabiających, by wesprzeć ich aspiracje i potrzeby. Wydaje się, że to grupa o dużym zasięgu społecznym, tylko częściowo zahaczająca o klientów 500 plus, a na pewno żyjąca aspiracjami poprawy jakości życia - nie tylko przez dostawanie czegoś do kieszeni od państwa, ale lepsze warunki dla własnego rozwoju.
Chociaż, przyznaję, trzeba ten projekt i plan jeszcze lepiej, dużo lepiej pokazać szerokiej publiczności i promować.
Przy wyborach, potrzebna jest kampania medialna, z o wiele większym wykorzystaniem narzędzi i kanałów Internetu, niż umieliśmy to robić do tej pory.
W każdej perspektywie czasowej terminu wyborów, ale szczególnie w tej krótszej - Internet nabiera szczególnego znaczenia. Bo Internet z jednej strony upraszcza wszystko, ale i przyspiesza. Wyraziste, zrozumiałe graficznie przekazy, rozpoznawalni liderzy opinii i „influencerzy”, także na poziomie lokalnym, docieranie do różnych grup odbiorców z różnymi emocjami pasującymi do ich potrzeb, także tożsamościowych ( wszystko zgodnie z regułami przejrzystości działań i ochrony danych), aktywność internetowa w każdym zakątku Polski - to jest niezbędne.
Ważne są wszystkie media i narzędzia kampanii ( łącznie z bilbordami i spotami wyborczymi w telewizji i radio), ale trzeba pamiętać o „sianiu”, multiplikacji, mówiąc wprost - poszerzaniu oddziaływania. Internet pozwala rozsiewać informacje, budować emocje, skupiać grona osób i społeczności wokół ważnych spraw, i pozwala przekraczać granice geograficzne i bariery dotarcia.
Jest oczywiste, że kampania to walka. Uniknąć trzeba jednak sytuacji, gdy kandydaci obozu demokratycznego nachalnie walczyć będą ze sobą, między sobą. Przeciwnikiem jest PiS, obóz niszczący Polskę. Muszą to też zrozumieć dziennikarze i liderzy lokalni, którym często wydaje się, że test demokratyczny wyborów polega na tym, kto kogo we własnym obozie wytnie...
A przecież - skoro jest jak w 1989 roku, to liczy się tylko i wyłącznie zwycięstwo obozu demokracji nad obozem reżimu autorytarnego.
I po dziesiąte.
Podobna walka toczy się dzisiaj w całej Europie.
Podobna walka toczy się dzisiaj w całej Europie.
To spór między demokracją liberalną a populizmem i nacjonalizmem. Wybory do Parlamentu Europejskiego pokażą, jaką drogę Europa wybiera. Dla przyszłości to fundamentalne. Przekaz w Polsce, w wyborach do Sejmu i Senatu, czy do Parlamentu Europejskiego jest tak naprawdę taki sam - choć wyrażany musi być w zróżnicowany sposób.
TO SĄ MOJE ŻYCZENIA NA ŚWIĘTA I NA NOWY ROK !!!
Michał Boni
20 grudnia 2018
20 grudnia 2018
