Czy Polska jest gotowa na taki gest solidarności z Rosjankami, walczącymi o prawa społeczeństwa obywatelskiego?

REKLAMA

W swoim manifeście Nadieżda Tołokonnikowa, jedna z aresztowanych dziewczyn napisała: "Dla nas, jak i dla wielu naszych obywateli, nie do przyjęcia są oszustwo, podstęp, przekupstwo, hipokryzja, chciwość i bezprawie, którymi grzeszy obecna władza. Dlatego rozzłościła nas polityczna inicjatywa patriarchy, nie mogłyśmy milczeć. Motywem występu w Soborze Chrystusa Zbawiciela, nie była wrogość czy nienawiść wobec religii. Tak samo jak nie ma i nie było z naszej strony nienawiści do wierzących prawosławnych. Prawosławni pochwalają to samo, co my: miłosierdzie, przebaczenie, prawość, miłość oraz wolność. Nie jesteśmy wrogami chrześcijaństwa, jest dla nas ważna opinia prawosławnych wierzących i chcemy, żeby wszyscy oni stali po naszej stronie  – antyautorytarnych aktywistów społecznych i właśnie dlatego przyszłyśmy do Soboru." Tłum. Paweł Pieniążek Tekst ukazał się na stronie Echa Moskwy.

21 lutego pięć punkowych artystek z Pussy Riot w moskiewskim soborze, wykonało utwór "Bogurodzico, przegoń Putina". Grozi im do siedmiu lat więzienia za "chuligaństwo w świątyni." 22-letnia Nadieżda Tołokonnikowa, 29-letnia Jekatierina Samucewicz i 24-letnia Maria Alochina, będą przebywać w areszcie do stycznia 2013 r.

Spontaniczne akcje tych odważnych Rosjanek poświęcone są aktualnym problemom politycznym, ekologii, zwalczaniu autorytarnych tendencji w systemie państwowym, budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Tematy przez nie poruszane są równie gorące w Polsce. Chętnie poszedłbym na ich koncert zorganizowany w Warszawie, niestety przez kilka najbliższych miesięcy, dzięki Putinowi, nie będzie to możliwe. Chyba, że sami zorganizujemy punkowe nabożeństwa poparcia dla Pussy Riot? Zbliża się nawet doskonały ku temu termin - 15 sierpnia. W świetle ostatnich wydarzeń związanych z koncertem Madonny w Polsce, obawiam się, że nie jesteśmy na to gotowi? A może się mylę? :)

Polecam: