
Takie mięsko zjedliśmy podczas naszej ostatniej wyprawy i od razu musiałam je powtórzyć w domu. Co prawda Guinessa nie znalazłam w sklepie, ale zrobiłam je z ciemnym piwem Komes, co mój mąż uznał za profanację. Dopiero jak spróbował to stwierdził, że było warto! danie dla tłumu. Podaję je z tłuczonymi ziemniakami. No i jest to cudne danie na zimę!
Składniki: 2 kg udźca wołowego 2 butelki Komes porter 2 ząbki czosnku 2 marchewki pokrojone w talarki 4 łodygi selera naciowego (pokrojone) 2 cebule posiekane 2 listki laurowe Pęczek świeżego tymianku Mąka sól, pieprz 2 łyżeczki brązowego cukru kubek rosołu wołowego (opcjonalnie) olej rzepakowy do smażenia ciasto francuskie w rolce 1 jajko rozbite
1. Mięso pokroić w kostkę, posolic, popieprzyć. Oprószyć mąką, usmażyć z cebulą i czosnkiem. 2. Dodać marchew, seler, tymianek, listki laurowe, rosół i cukier. Przełożyć do żaroodpornego naczynia. 3. Całość zalać Komesem i piec ok 3h w 200C aż mięso będzie się rozpadać pod widelcem. 4. Mięso przykryć płatem ciasta francuskiego, posmarować roztrzepanym jajkiem i piec aż ciasto zbrązowieje. Podawać z tłuczonymi ziemniakami.
