Od miesięcy słyszę narzekanie (również w mediach, które PiS uważa za „platformiane”;)), że nie przedstawiamy oferty programowej. Także dzisiaj, przy tłustym czwartku w TVN24 zaproszeni dziennikarze ubolewali nad tym. Tymczasem od co najmniej dwóch lat przedstawiamy swoją ofertę programową, składając projekty ustaw w sejmie i prezentując je na konferencjach prasowych. Trudno jednak z pozytywnych propozycji zrobić news, trudno zainteresować opinię publiczną programem partii opozycyjnej na trzy, dwa lata, a nawet rok przed wyborami. Dlatego nasz program przedstawiamy bezpośrednio wyborcom, jeżdżąc po Polsce z naszymi projektami: Porozmawiajmy o Polsce, Polska Samorządna, Polska Seniora, Sprawa Polek. Ci, którzy byli, wiedzą, że tak jest.
• wyższe zarobki netto,
• większy kapitał emerytalny, czyli wyższa emerytura,
• wzrost podaży pracy.
Jest jeszcze coś, co jest niepoliczalne, bo bezcenne. To nasz dobrostan, czyli dobre zdrowie, samopoczucie, kondycja intelektualna i fizyczna. Otóż wszystkie badania pokazują, że im dłużej pracujemy, im dłużej utrzymujemy nasze relacje społeczne, tym nasz ogólny dobrostan ma się lepiej.
