
Polscy pielgrzymi z Medjugorie zostali wzięci na zakładników. Napaści na nich nie dokonali ani żadni terroryści, ani nielegalni imigranci. Atak przyszedł z dość niespodziewanej strony, bo od premiera polskiego rządu Mateusza Morawieckiego.
REKLAMA
W trakcie trwającej debaty na temat 13. emerytury, wbrew swojej woli, polscy pielgrzymi z Medjugorie stali się przedmiotem argumentacji podjętej przez premiera Morawieckiego. Według jego słów, dodatkowe świadczenie jest potrzebne polskim emerytom, aby mogli oni wybrać się w pielgrzymkę na Bałkany. Pytanie, jakie naturalnie rodzi się w związku z tym brzmi: kto pielgrzymował tam do tej pory?
To mogłeś/-łaś być ty
Wydaje się, że główne podejrzenie pada na nauczycieli. Przede wszystkim na tych zrzeszonych w Związku Nauczycielstwa Polskiego, ale i wszystkich innych, którzy podjęli się strajku w szkołach. Rząd Prawa i Sprawiedliwości i jego Telewizja Polska przez ostatni miesiąc prowadzą nagonkę na środowisko nauczycielskie, podkreślając, jak dobre warunki panują w oświacie. Widocznie więc to właśnie zarabiających krocie pedagogów było stać, żeby tłumnie pielgrzymować do miejsca objawienia w Medjugorie.
Wydaje się, że główne podejrzenie pada na nauczycieli. Przede wszystkim na tych zrzeszonych w Związku Nauczycielstwa Polskiego, ale i wszystkich innych, którzy podjęli się strajku w szkołach. Rząd Prawa i Sprawiedliwości i jego Telewizja Polska przez ostatni miesiąc prowadzą nagonkę na środowisko nauczycielskie, podkreślając, jak dobre warunki panują w oświacie. Widocznie więc to właśnie zarabiających krocie pedagogów było stać, żeby tłumnie pielgrzymować do miejsca objawienia w Medjugorie.
Sprzedawcy złudzeń
To że politykom PiS nie zależy na rozwiązaniu sporu z nauczycielami widzimy wszyscy. Jarosławowi Kaczyńskiemu generalnie nie chodzi o rozwiązywanie jakichkolwiek problemów społecznych, a jedynie o utrzymanie władzy. I gdy ma do wyboru, zainwestowanie w podniesienie jakości nauczania lub doraźne kupowanie głosów wyborców, zawsze wybierze tę drugą opcję. I nie jest ważne, że pieniądze na 13 emeryturę zostały zagrabione przez rząd ze środków zgromadzonych przez przedsiębiorców na Funduszu Pracy. Koszt tej operacji to 10 mld 800 mln zł. Czyli – J. Kaczyński mógłby spokojnie pokryć lukę w tegorocznym budżecie i zrealizować postulaty nauczycieli. Jednak dla Prezesa rachunek jest inny i prosty. Jednorazowy dodatek w wysokości najniższej emerytury obejmie 9,8 mln emerytów i rencistów. Nauczycieli jest tylko 700 tys. i nie stanowią oni stałych wyborców partii rządzącej.
To że politykom PiS nie zależy na rozwiązaniu sporu z nauczycielami widzimy wszyscy. Jarosławowi Kaczyńskiemu generalnie nie chodzi o rozwiązywanie jakichkolwiek problemów społecznych, a jedynie o utrzymanie władzy. I gdy ma do wyboru, zainwestowanie w podniesienie jakości nauczania lub doraźne kupowanie głosów wyborców, zawsze wybierze tę drugą opcję. I nie jest ważne, że pieniądze na 13 emeryturę zostały zagrabione przez rząd ze środków zgromadzonych przez przedsiębiorców na Funduszu Pracy. Koszt tej operacji to 10 mld 800 mln zł. Czyli – J. Kaczyński mógłby spokojnie pokryć lukę w tegorocznym budżecie i zrealizować postulaty nauczycieli. Jednak dla Prezesa rachunek jest inny i prosty. Jednorazowy dodatek w wysokości najniższej emerytury obejmie 9,8 mln emerytów i rencistów. Nauczycieli jest tylko 700 tys. i nie stanowią oni stałych wyborców partii rządzącej.
Komunistyczna bomba z opóźnionym zapłonem?
Boli mnie, gdy słyszę od znajomych, że praca w szkole obejmuje niewiele godzin w tygodniu i że nauczyciele mają mnóstwo wolnego czasu. Przykre jest, gdy padają argumenty, że ten cały strajk ma podłoże polityczne i jest prowadzone przez ZNP, Związku z czasów komunizmu. Niestety propaganda PiS odnosi skutek, bo mało kto chce wejść w buty pedagogów. Ponadto, z całym szacunkiem, ale ZNP prowadziło swoją działalność już w dwudziestoleciu międzywojennym. Poza tym od Okrągłego Stołu minęło 30 lat, więc chyba czas przestać wracać do czasów Polski Ludowej. No chyba, że rządzącym brak jest innych argumentów.
Boli mnie, gdy słyszę od znajomych, że praca w szkole obejmuje niewiele godzin w tygodniu i że nauczyciele mają mnóstwo wolnego czasu. Przykre jest, gdy padają argumenty, że ten cały strajk ma podłoże polityczne i jest prowadzone przez ZNP, Związku z czasów komunizmu. Niestety propaganda PiS odnosi skutek, bo mało kto chce wejść w buty pedagogów. Ponadto, z całym szacunkiem, ale ZNP prowadziło swoją działalność już w dwudziestoleciu międzywojennym. Poza tym od Okrągłego Stołu minęło 30 lat, więc chyba czas przestać wracać do czasów Polski Ludowej. No chyba, że rządzącym brak jest innych argumentów.
Jesteśmy z Wami!
W Polsce mamy do czynienia z krańcową degradację statusu zawodu nauczyciela. W porównaniu z innymi grupami zawodowymi i wynagrodzeniami w gospodarce, zarobki pedagogów są niskie, o wiele za niskie. Im dłużej będzie trwał strajk, tym większe będą emocje. Zarówno rodzin i dzieci, jak i samych protestujących. Jedyną stroną, która pozostaje niewzruszona jest rząd PiS. Oni nadal będą rozbijać środowisko i atakować lidera strajku Sławomira Broniarza. To jest ich sposób rozwiązywania problemów. Pamiętamy to dobrze z protestu lekarzy rezydentów oraz opiekunów osób niepełnosprawnych. Jedynym sposobem żeby się przeciwstawić takiej polityce jest jedność. Za wspólne zwycięstwo, jakim jest lepsza polska edukacja. Damy radę. Nauczyciele! Macie nasze wsparcie!
W Polsce mamy do czynienia z krańcową degradację statusu zawodu nauczyciela. W porównaniu z innymi grupami zawodowymi i wynagrodzeniami w gospodarce, zarobki pedagogów są niskie, o wiele za niskie. Im dłużej będzie trwał strajk, tym większe będą emocje. Zarówno rodzin i dzieci, jak i samych protestujących. Jedyną stroną, która pozostaje niewzruszona jest rząd PiS. Oni nadal będą rozbijać środowisko i atakować lidera strajku Sławomira Broniarza. To jest ich sposób rozwiązywania problemów. Pamiętamy to dobrze z protestu lekarzy rezydentów oraz opiekunów osób niepełnosprawnych. Jedynym sposobem żeby się przeciwstawić takiej polityce jest jedność. Za wspólne zwycięstwo, jakim jest lepsza polska edukacja. Damy radę. Nauczyciele! Macie nasze wsparcie!
