
Polska szykuje się na kolejną wielką majówkę. Niektórzy już są na urlopach, inni właśnie pakują walizki. Wszystkich nas, także tych zostających w mieście, łączy jedno - spędzimy sporo czasu na spotkaniach z przyjaciółmi. Będą grille, pikniki na łące i biesiady na tarasach. My, zainspirowani niedawnymi wydarzeniami zamierzamy urządzić winne pojedynki z winami Kalifornii.
REKLAMA
W ciągu ostatnich kilku tygodni mieliśmy okazję uczestniczyć w dwóch pojedynkach sommelierów, na które zaprosili nas FOOD SERVICE i California Wines Polska. Te spotkania to była niesamowita porcja wiedzy winiarskiej, świetnych opowieści o winie i doskonałej zabawy. Może zatem zaprosicie do wspólnej zabawy w Święto Pracy albo Dzień Konstytucji znajomych i urządzicie takie zawody?
Pierwsze spotkanie prowadzili Adam Pawłowski MS (Master Sommelier) i Tomasz Kolecki v-ce szef Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Sięgnęli po białe wina z Kalifornii, jakże pasujące na majówkę, jako dodatek do szparagów! To była zabawa w ciepło-zimno, czyli wina z winnic zimnych i ciepłych rejonów Kalifornii. Oczywiście, to nie była tylko degustacja, ale świetna opowieść o ludziach i miejscach. Panowie zaprezentowali wiodące apelacje Kalifornii, które bezpośrednio korzystają z dobrodziejstw chłodu Pacyfiku. Znajdują się głównie na Północnym i Środkowym Wybrzeżu Kalifornii, np. Mendocino, Anderson Valley, Alexander Valley Sonoma Coast, Sant Cruz Mountains, Monterey czy Santa Barbara County. Klimat determinuje także dobór uprawianych szczepów. W tych rejonach fantastycznie odnajdują się „chłodnolubne” odmiany jak pinot noir i chardonnay. To wina nawiązujące stylem do najlepszych europejskich odpowiedników tych szczepów. Rześkie, zorientowane na soczysty owoc, z wyważonym poziomem alkoholu i solidną, ale nieprzesadzoną dojrzałością. Chłodna Kalifornia ma także swój styl jeżeli chodzi o szczepy cabernet sauvignon i syrah. Przebija się przez nie elegancja, pyszny owoc, nienachalny alkohol. Z kolei ciepła Kalifornia skupia się w głębi lądu w ramach Doliny Centralnej pomiędzy Sacramento a Bakersfield. Tutaj klimat jest wybitnie kontynentalny, a uprawa krzewów winnych wręcz niemożliwa bez nawadniania. Styl win jest zgoła odmienny od chłodnych rejonów, bo zorientowany na ekspresję słodkiego owocu, przystępność i szczodry alkohol. Wiodącymi apelacjami produkującymi świetne wina są Lodi i położone wysoko winnice Sierra Foothills. Tutaj rządzą takie szczepy jak: merlot, zinfandel i cabernet sauvignon. Z pewnością ten prosty podział na wina chłodne i ciepłe nie kończy pomysłów na dobrą zabawę degustacyjną, stanowi jednak świetną regułę do sommelierskiej gry. Możecie powtórzyć ten eksperyment. Wystarczy przygotowując wspólnie z przyjaciółmi świąteczny obiad: ustalić wcześniej menu i dobrać do tego kalifornijskie wina z zimnych i ciepłych regionów. Okaże się, że smakują inaczej, że inaczej podkręcają smak potraw. A najważniejsze, że w zamian za ta odrobine wysiłku zyskacie dobrą zabawę.
Inny pomysł na majówkę podsunęło nam kolejne wydarzenie zorganizowane przez tych samych gospodarzy. Tym razem mieliśmy świetne menu z warszawskiej restauracji Ed Red Warszawa Hala Mirowska. Na stole zagościło menu mięsne i wegetariańskie, do którego dwoje wybitnych sommelierów, Monika Włosińska i Adam Pawłowski dobrali wina. Ich wybory były różne, różny był też odbiór gości przy stole. Jedno jest pewne: była świetna zabawa i dużo dyskusji. Taką grę też możecie zrobić w czasie majówki (i nie tylko).
Poniżej wybory mistrzów. Ale ni musicie powtarzać ani menu ani konkretnych win. Ważne, żeby dwie osoby dobrały dwa zestawy. Pośród win pojawiły się Ghost Pines Chardonnay 2016, E& J Gallo, Stags Leap Wine Cellars Karia Chardonnay 2015, Boony Doon, Le Cigare Volant 2011, Santa Cruz, Ironstone Pinot Noir, 2015, Lodi czy Birichino Malvasia Bianca. O nas zadbali importerzy PWW, Centrum WIna, Gentlemens Wine Selection, Wine Avenue, Vininova i Endorwina, ale wystarczy jeśli zajrzycie do dobrego sklepu z winami. Na pewno znajdziecie tam doskonały wybór win kalifornijskich, które dostarczą Wam doskonałych wrażeń smakowych, ale też będą bazą do udanego spotkania z przyjaciółmi.
Wykorzystajcie lekkie spowolnienie, wczujcie się w ducha slow life. Spacerujcie, jedzcie szparagi, grajcie w planszówki i pijcie dobre wino w doborowym towarzystwie! :)
