
Każdy kradł i w końcu zabrakło. Warszawa 2032 z Borysem Szycem w roli głównej.
REKLAMA
Warszawa przedstawiona w filmie znajduje się 65 kilometrów od Krakowa we wsi Boczkowice. Adrian Łapczyński zdecydował się wykrzyczeć, że dość ma korupcji i nepotyzmu w Polsce. Metoda niebanalna, ale widocznie dziś to jedyny sposób by nasz krzyk był wystarczająco słyszalny. Wyśmiejmy się do woli, a potem zastanówmy się co z tym filmem zrobić dalej.
Polska za 20 lat. To Ty decydujesz jaka będzie,
GGrzybek
GGrzybek
