W 30 lecie sukcesu wyborów 4 czerwca warto przypomnieć odwagę ówczesnych liderów w podejmowaniu ryzyka. Pierwsze ryzyko wiązało się z eksperymentem, jakim był Okrągły Stół - próba wynegocjowania przejścia od jednego modelu ustrojowego do drugiego i uniknięcia napięć, nienawiści, a nawet możliwej walki. Nikt nie wiedział, jakie będą konsekwencje tej próby. Drugie ryzyko wiązało się z samymi wyborami - tylko częściowo wolnymi i opartymi o demokratyczne reguły. Te wybory stały się swoistym plebiscytem, zakończonym realnym i mentalnym sukcesem dzięki wsparciu i mitowi Lecha Wałęsy. I trzecie ryzyko, wiązało się z odwagą podjęcia decyzji o zrobieniu wcześniej w ogóle nie branego pod uwagę kroku do przodu - uruchomieniem modelu: wasz prezydent - nasz premier. Może dopiero po latach widać, ile wtedy trzeba było odwagi, determinacji, wyobraźni i szybkości działania, by wprowadzić Polskę na zupełnie nowe tory, w nową Historię. Czy po 30 latach, kiedy oceniamy wagę wyborów roku 2019 jako podobną, fundamentalnie kluczową dla przyszłości Polski - widać odwagę ? Czy więcej jednak jest lęków, swoistego „przestraszenia” ?
30 maja 2019
