Mercedes-AMG E 53 4MATIC+
Mercedes-AMG E 53 4MATIC+ fot. Michał Adamiuk

Jeśli oczekujesz potwora plującego ogniem i pożerającego małe kotki, możesz się rozczarować. E 53 nie urywa głowy jak inne AMG. Nie jest już krwistym stekiem. To danie wegetariańskie, ale wciąż przyprawione piekielnie ostro.

REKLAMA
Przyzwyczailiśmy się, że każdy produkt mercedesowskiego działu sportu AMG to punkt G prawdziwego „petrolhead`a”. Trzy litery motoryzacyjnych rozkoszy. Moc, brutalność, hałas. Konkretniej? V-ósemka, tylny napęd, ryczący wydech. E 53 nie ma żadnej z tych rzeczy. To AMG wykastrowane, ale tylko trochę. Ubrane w grzeczny garnitur, zamiast skórzanej kurtki. Z zewnątrz, w zasadzie tylko poczwórnym wydechem zdradza swoje aspiracje.
logo
logo
logo
Nie ma tu V8, ale rzędowa szóstka 3.0 to też nie w kij dmuchał. Dmucha w niego turbina, a do tego ma elektryczne wsparcie. Tak, to hybryda, tyle, że „miękka”. Żadnych skomplikowanych układów z ciężkimi bateriami. „Mild hybrid” to przerośnięty rozrusznik-alternator, między silnikiem, a skrzynią. Dostarcza energii do instalacji 48V, która zasila m.in. elektryczny kompresor. System EQ Boost działa na podobnej zasadzie jak KERS w Formule 1. Odzyskuje energię, by później dać dodatkowego kopa napędowi. Cały układ ma 435 KM i 520 Nm, wystarczających do pociągnięcia tego cielska w 4,4 sekundy do pierwszej „setki” na liczniku. Lekko nie ma, bo E 53 nie po drodze z dietą, waży prawie 2 tony, tyle co 2,5 bolidu F1. Czy jest to problem? Nie, bo magicy z Affalterbach zaczarowali to wielkie coupe tak, że jego ogromnej masy praktycznie zza kierownicy nie czuć. Elektryczny kompresor jest tu na wagę złota, skutecznie zasypuje turbodziurę, a superszybka skrzynia Speedshift TCT 9G działa bezbłędnie. Operując nią w trybie manualnym, zaczynam się tylko zastanawiać, czy 9 przełożeń to jednak trochę nie zbyt wiele szczęścia. Momentami można się pogubić...
logo
logo
logo
E 53 jeździ tak, jak powinno prawdziwe AMG. Znalezienie właściwej pozycji zajęło mi z 5 sekund, a wspaniale twarde fotele trzymają ciało lepiej niż na to wyglądają. Gruba, mięsista, kierownica doskonale przekazuje myśli na koła, a wspomaganie się nie przepracowuje. Układ kierowniczy ma duży opór i jest fantastycznie precyzyjny nawet w komfortowych nastawach. Pneumatyczne zawieszenie Ride Control+ może być twarde albo bardzo twarde, zawsze jednak doskonale klejące to wielkie auto do drogi. Polisą ubezpieczeniową dla mniej zdolnych kierowców jest napęd 4MATIC+. Z napędzanymi czterema kołami jest bezpieczniej, łagodniej i naturalnie trochę mniej ekscytująco. To już nie jest spacer po linie nad przepaścią. Może nim być, ale... z asekuracją. Napęd stale trafia na tył, przód jest dołączany, z tym, że obie osie mogą być napędzane cały czas, a nie tylko w momencie poślizgu.
logo
logo
logo
Jednak E 53 też potrafi się zabawić. Przy odrobinie uporu, nawet on pójdzie łobuzerskim nadsterownym bokiem, zachowując pozory bywalca filharmonii. Jego rzędowa szóstka i nielichy przecież układ wydechowy, pomrukują sobie przyjemnie, ale cichutko. Tak naprawdę dopiero w trybie Sport+ zaczyna się donośniejszy koncert. Brzmi dobrze, ostro, ale nie rozdzierająco.
logo
Takie to AMG w wersji light. Bezglutenowe i bezcukrowe. Najesz się, bardzo smacznie, jednak skuszony reputacją mercedesowskiej dywizji sportu, możesz poczuć niedosyt. Ale! Coś za coś - łagodniejsze usposobienie wynagradza w inny sposób. Najlepsze jest w nim to, że przy całkiem srogim traktowaniu, wypił tylko 13 litrów na 100 km. Zjesz ciastko i nadal masz ciastko. Bardzo pikantne ciastko.
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo