To wszystko wydarzyło się w ciągu półtorej godziny w Gdyni...

REKLAMA

Scena 1:

Hotelowy taras. Śniadanie. Słońce. Dwa stoliki dalej rodzina w komplecie: 5-latka, mama, dziadek, babcia, przyjaciele rodziców.

Dziewczynka: Mamo, gdzie jest tata? Ciocia: Jest zajęty. Dziewczynka: Ale gdzie jest? Wujek: Jest bardzo zajęty. Dziewczynka: Ale gdzie poszedł? Mama: Tata robi kupę! Dziewczynka: (z niedowierzaniem) Eeeee.... Mama: (tak głośno, że o tym, co robi jej mąż, wie już cała restauracja i pół ulicy): Tak, tata jest w toalecie i robi kupę! Dziadek: (rubasznie) Pewnie po tej śliwce go przeczyściło ha ha ha!

Nie muszę Wam mówić, jak wszyscy przyglądali się tacie, kiedy wrócił na śniadanie....

Scena 2:

Plaża. Brzegiem morza spaceruje para trzydziestolatków.

Ona: Uwierają mnie kamyczki. On: Może ci zamówić lektykę? Ona: Coooo?! On: L-e-k-t-y-k-ę. Ona: A co to jest?

Scena 3:

Dziadek z wnuczkiem grają w piłkę w morzu. Wnuczek-koszmar cały czas oszukuje, po czym woła do dziadka: Ale z ciebie cienias! Wychodzą na plażę. Wnuczek podchodzi do dziadka i mówi: Dawaj kasę na chipsy!

Bez komentarza.