
Ponownie chcę wykorzystać jeden z dawnych tekstów, który wydaje się bardzo aktualny. Mój felieton z 2012 roku wyjaśnia, dlaczego ceny różnych specyfików w aptekach bywają zaskakująco wysokie.
REKLAMA
Na ogół wysokiej ceny leku nie uzasadnia ani koszt surowców użytych do produkcji leku, ani proces technologiczny ich wytwarzania - a jednak pacjent musi płacić dużą kwotę za niewielką garść leków (zwykle zresztą tak opakowanych, żeby się wydawało, że jest ich dużo).
Przyczyna leży w trudnej i kosztownej drodze, jaką farmakolodzy docierają do receptury leku. Konieczna jest duża ilość kosztownych badań, najpierw określających skład chemiczny leku, a potem kontrolujących jego działanie i ewentualne skutki uboczne. I właśnie koszt tych badań "odbija" sobie producent w cenie sprzedawanego leku.
Czytelników chcących dowiedzieć się więcej, a zwłaszcza oczekujących, że ktoś wreszcie zrobi z tym porządek i zabroni niebotycznego windowania cen leków - zapraszam do skorzystania z tego linku.
Na marginesie tych rozważań warto może przypomnieć, że od starożytności wierzono w to, że im droższy lek - tym bardziej skuteczny. Wrzucano na przykład drogocenną perłę do kielicha z winem, a gdy się rozpuściła - wypijano ten specyfik, wierząc, że będzie skuteczny, skoro jest taki drogi. Tymczasem ten sam efekt osiągamy dziś połykając tabletkę wapna... Więc może osoby kupujące droższe leki bardziej wierzą w skuteczność ich działania?
O różnych drogich i dziwnych dawnych lekach można przeczytać w moim artykule:
Jest on dostępny pod tym linkiem.
