
Zajmuję się w czasie wakacji porządkowaniem moich starych publikacji. Głównie oczywiście naukowych, których pełne teksty - tam gdzie to jest możliwe ze względu na prawa autorskie - udostępniam w Internecie. Zainteresowani mogą do nich dotrzeć w serwisie Academia.edu, prowadzonym w USA (San Francisco), ale przyjmującym także publikacje w języku polskim. Oto jak wygląda nagłówek mojej strony w tym serwisie:
REKLAMA
Ale obok prac naukowych "wpadają mi w ręce" prace popularnonaukowe a także wywiady w gazetach. Jeden taki wywiad sprzed ćwierci wieku (dokładnie!) postanowiłem we fragmentach Państwu pokazać, bo jest on dzisiaj zadziwiająco aktualny. Oto wybrane fragmenty (przytaczam oryginalne skany z tej pożółkłej ze starości gazety - Dziennika Polskiego nr 157/1994). Pogrubione fragmenty tekstu są uwagami i pytaniami dziennikarza (red. Marian Nowy), a fragmenty złożone zwykłą czcionką to moje odpowiedzi.
Czy przyznacie Państwo, że wszystko to brzmi dzisiaj bardzo aktualnie? A było to wypowiadane i drukowane 25 lat temu! Widać to nawet po układzie czcionek, które wtedy jeszcze ręcznie składał linotypista. Czy ktoś dzisiaj słyszał o takim zawodzie? Nie, bo linotypistów zastąpiły komputery...
Z całością przypominanego tu artykułu można się zapoznać korzystając z tego linku.
