
Jesień to nie tylko czas winobrania, to też intensywny czas prezentacji najlepszych butelek. Jeszcze niedawno trzeba było pojechać conajmniej kilkaset kilometrów na zachód lub południe, żeby cieszyć się bogactwem winnych degustacji. Ale dziś Polska, szczególnie z perspektywy Warszawy, Krakowa czy Poznania, staje się rajem dla miłośników wina: degustacja za degustacją, prezentacje krajów i regionów winiarskich, specjalne oferty importerów i panele degustacyjne. Dzięki temu do naszych domowych piwniczek trafiają jeszcze przed Świętami najlepsze wina. Redakcja Wydarzeń Kulinarnych wytrwale krąży po kolejnych imprezach i choć naraża zdrowie na szwank, to uparcie degustuje i opisuje to, co ciekawego można znaleźć na półkach tej jesieni. Oto krótki przegląd tego co ostatnio udało nam się zdegustować.
W hotelu Raffles Europejskim w Warszawie swoje wina zaprezentowało 30 winiarzy z Hiszpanii. Wiecie, że Hiszpania to prawie milion hektarów winnic, 70 apelacji z chronioną nazwą pochodzenia i aż 235 odmian winorośli? My niby pamiętaliśmy, ale nie do końca, więc dobrze było sobie o tym przypomnieć :). Podczas prezentacji do degustacji było aż 250 etykiet. Mieliśmy okazję skosztować wino z najmłodszej hiszpańskiej apelacji DO Cebreros, wyjątkowe wina z Granady, wina ze stuletnich winnic odmiany mencía, czy rzadki szczep caiño blanco. Były też oczywiście znane i cenione tempranillo, garnacha, verdejo i niezwykle modne ostatnio albariño.n Tegoroczną imprezę uświetnił gość specjalny: David Seijas, niestrudzony propagator kultury wina, autor wielu książek o winie, profesor wydziału sommelierskiego na Uniwersytecie w Gironie, który przez 13 lat był sommelierem w El Bulli, legendarnej hiszpańskiej restauracji. Degustacji win towarzyszyły tapasy przygotowane przez fantastyczny duet kulinarny executive chefa Resstauracji Hotelu Raffles Europejski Beñat Alonso wraz z head szefem Witkiem Iwańskim.
Skorzystaliśmy też ze wsparcia zespołu Polskich Sommelierek, które służyły swoją wiedzą i oprowadzały po stoiskach wystawców.
Współpraca: Czas Wina, Food Service, Kuchnia+, Stowarzyszenie Sommelierów Polskich, NewsGastro, Winicjatywa.
Auchan - odmiennie niż dwaj hegemoni polskiego rynku marketów spożywczych - postawiło na współpracę z dystrybutorami wyspecjalizowanymi w poszczególnych regionach. Greckie etykiety mają od Eurofoods, hiszpańskie z El Catador; po wina ekologiczne z bogatej oferty Zielonych Butelek. W efekcie powstała fantastyczna kolekcja stworzona przez kupca sieci, Nicolasa Idkowiaka. Jesienny festiwal był jego pożegnaniem z siecią, trzeba przyznać bardzo efektownym. W zakamarkach Fortecy można było spędzić cały dzień i skosztować bardzo wielu doskonałych win na dodatek w atrakcyjnych cenach.
Co prawda podróże do USA bez wiz dopiero przed nami, ale za to Amerykanie przywożą do nas swoje najlepsze produkty kulinarne: kalifornijskie wina, wołowinę, łososia pacyficznego, śliwkę kalifornijską, a z myślą o daniach bezmięsnych słodkie ziemniaki, soczewicę i cieciorkę. Po raz drugi na Kongresie Szefów Kuchni można było zajrzeć do strefy Ameryka od Kuchni. Podczas intensywnego dnia mieliśmy okazję porozmawiać z przedstawicielami Ambasady USA w Polsce odpowiedzialnymi za promocję produktów kulinarnych, sommelierami i przedstawicielami producentów. Nieoceniony propagator kultury wina i dziennikarz Tomasz Prange-Barczyński poprowadził warsztaty winepairingowe. Wspólnie z nami szukał najlepszych połączeń win kalifornijskich i potraw przygotowanych w oparciu o amerykańskie produkty. Nas szczególnie zachwycił łosoś z Alaski i rzadko spotykany w polskich restauracjach „stek rzeźnika” (czyli świeca), które przygotował szef kuchni Hot Renaissance na Okęciu Andrzej Bryk (dla przyjaciół Zorro).
Mieliśmy też bardzo interesującą rozmowę z europejską ambasadorką rodzinnej winnicy Delicato Anettą Kuett. Ciekawostką jest ich wino o symbolicznej nazwie 1924, czyli roku powstania winnicy i jednocześnie ogłoszenia prohibicji. To nie był najlepszy czas dla kalifornijskiego winiarstwa. Rodzina radziła sobie dodając do swoich win zioła i produkowała "produkty lecznicze" sprzedawane w aptekach. Ratunkiem zarówno dla nich jak i dla innych winiarzy byli tez katoliccy księża i ich zapotrzebowanie na wino mszalne ;). Na szczęście ta i wiele innych winnic przetrwały mroki amerykańskich lat dwudziestych i teraz dostarczają nam wielu doznań. Naszą uwagę przykuły jeszcze wina Paula Lato, Santa Maria Valley, Ora et Labora 2015, Ridge, Alexander Valley, Geyserville, William Hill, North Coast Chardonnay 2017, Robert Mondavi Private Selection Pinot Noir, William Hill, Napa Valley, Bench Blend 2014.
Ktoś kiedyś powiedział, że warunkiem cieszenia się winem jest picie go w dobrym towarzystwie. Zdecydowanie na stoisku Ameryka od Kuchni spotkaliśmy wielu fantastycznych osób: smakoszy, sommelierów, szefów kuchni, dziennikarzy i blogerów. Partnerzy wydarzenia:
Wino: Cerville, E.&J. Gallo Winery/CEDC, Endorwina, Mielżyński, MV Poland, Partner Center Vininova, Wine Avenue, Winkolekcja
Mięso: U.S. Beef, U.S. Meet
Ryby: Alaska Seafood Marketing Institute
Bataty: North Carolina Sweet Potatoes
Suszone warzywa strączkowe: USA Dry Pea and Lentils Council
Za nami również trzecia edycja edycja degustacji win włoskich - A Land of Wine,
prezentująca zarówno bardzo znane marki, jak też i małych, lokalnych winiarzy. Była to impreza dla branży, a my mamy nadzieję, że dzięki niej sommelierzy i importerzy znajdą dla nas nowe etykiety. W tym roku czekał na nas ciekawy eksperyment - połączenie dwóch degustacji krajowych w jednym miejscu i czasie. Włochom towarzyszyło Chile. To trochę symboliczne połączenie oferty Nowego i Starego Świata. Można było znaleźć znane apelacje i producentów, ale pojawiło się też kilka perełek wartych zapamiętania i odszukania na półkach sklepowych lub w menu restauracji, choćby Cabalo Loco, 20 BARRELS z Chile czy klasyczne CELLOE Chianti Classico. Na stoisku Cantine Leonardo da Vinci usłyszeliśmy opowieść się o dziedzictwie samego Leonardo da Vinci. Można było skosztować ich win, posłuchać o muzeum wielkiego Leonardo, ale też przeczytać list ze wskazówkami do produkcji wina, jakie przekazał swojemu zarządcy. Podobno potomkowie kultywują te zalecenia we współczesnej produkcji.
Dodatkowymi atrakcjami było zapewne seminarium prowadzone przez Mariusza Kapczyńskiego z vinisfera.pl oraz Eduardo Brethauer – znanego chilijskiego dziennikarza i krytyka winiarskiego, autora książek i przewodników o winie. W sumie w sali hotelu Regent zaprezentowano 40 marek wina ze starego i nowego kontynentu.
Portugalia nas nie rozczarowała. Staraliśmy się skupić na winach opartych o endemiczne szczepy: Alvarinho, Malvasia fina, Alfrocheiro, Alicante Bouchet, Touriga national czy Castelão. Wina Portugalii są esencjonalne, wyraziste, a wielu wyczuwalny jest słony smak
oceanu. Kilka z nich szczególnie zapadło nam w pamięć i będziemy ich szukać na pólkach sklepów winiarskich, ale też dużych marketów, gdzie też mają ugruntowaną pozycje - szczególnie w jednym ;). Organizatorzy, jak zawsze przygotowali warsztaty, co szczególnie cieszy: pomyśleli zarówno o branży winiarskiej, ale też o nas konsumentach.
