
Biskupi mówią o atakach na Kościół Katolicki, kiedy wspomina się o np. konkretnych przykładach molestowania dzieci przez księży. Teraz milczą, choć w oficjalnym dokumencie prokuratury zawarto bardzo ciężkie oskarżenie pod adresem wszystkich księży. Prokuratura nadzorowana przez Ziobrę uznała bowiem agresywne ataki na Żydów za typowe dla księży katolickich.
REKLAMA
Przeczytałem w OKO.press o umorzeniu śledztwa w sprawie agresywnie antysemickiego kazania wygłoszonego przez Jacka Międlara w 2016 roku. Skandaliczne w tej sprawie jest wszystko, poczynając od tego, że ksiądz głosząc kazanie mówi w nim o „zamiarach żydowskiego plemienia panowania nad światem”, „żydowskiej księdze nienawiści”, czy „talmudycznych imperialistach”. Jeszcze bardziej skandaliczne, że prokuratura postępowanie w tej sprawie umarza, ale najbardziej skandaliczne jest samo uzasadnienie. Prokurator bowiem uznaje, że „Wypowiedź tą należy traktować jako kazanie wygłoszone przez duchownego w związku z odbywającym się nabożeństwem katolickim”, a sama wypowiedź „mieści się w kanonie kaznodziejskim”.
Nie jestem pewien, na ile mieści się w kanonie publicystycznym stwierdzenie, że prokurator jest idiotą - poprzestanę zatem na stwierdzeniu, że sama decyzja o umożeniu śledztwa, a także jej uzasadnienie jest kompletnie idiotyczne. Powoływanie się na kontekst, okoliczności, a także przyjęty kanon, czy zwyczaje ma pomóc zrozumieć sens, znaczenie słów będących przedmiotem śledztwa. Nie stanowi w żadnym razie usprawiedliwienia dla wypowiedzi zakazanych prawem – a takimi są wypowiedzi nawołuje do nienawiści wobec jakiejkolwiek rasy, religii, narodowości. Ale nie o antysemityzmie Międlara chciałem napisać, ani jego wymiocinach werbalnych. Nie jest specjalnie odkrywcza teza, że prokuratura zarządzana przez Ziobro manipuluje i kręci, żeby kryć faszyzujące wypowiedzi i postępki prawicowych radykałów. Najciekawsze dla mnie jest, że Kościół Katolicki, tak zazwyczaj wrażliwy na swą cześć i dobre imię, kompletnie zignorował oficjalnie wyrażony pogląd przez urzędnika państwowego, że agresywnie antysemickie wypowiedzi mieszczą się w kanonie kaznodziejskim i są odpowiednie dla nabożeństwa katolickiego.
Ja sam od dawna jestem przekonany, że Kościół Katolicki ma na sumieniu podsycanie antysemityzmu, a kazania podobne temu wygłoszonemu przez Międlara były niejednokrotnie iskrą do wybuchu pogromów. Ale ilekroć wypowiadałem taki pogląd, co bardziej identyfikujący się z kościołem rozmówcy albo przeczyli, albo wymawiali się argumentem, że to było bardzo dawno temu (pewno w czasach wojen krzyżowych), i generalnie, jak długo można wypominać palenie na stosach...
Prokurator reprezentujący państwo polskie, w XXI wieku sankcjonuje agresywny antysemityzm jako mieszczący się w kanonie kaznodziejskim, a za kontekst usprawiedliwiający podaje, że słowa wypowiadano podczas „mszy świętej” (sic!). I co na to episkopat, co biskupi, księża? Co katoliccy publicyści? Ne uwłacza to Wam? Nie obraża stwierdzenie, że wymiociny werbalne zostają oficjalnie uznane za typowe i właściwe dla księdza wygłaszającego kazanie? Czy to Wam nie przynosi wstydu!
Prokurator reprezentujący państwo polskie, w XXI wieku sankcjonuje agresywny antysemityzm jako mieszczący się w kanonie kaznodziejskim, a za kontekst usprawiedliwiający podaje, że słowa wypowiadano podczas „mszy świętej” (sic!). I co na to episkopat, co biskupi, księża? Co katoliccy publicyści? Ne uwłacza to Wam? Nie obraża stwierdzenie, że wymiociny werbalne zostają oficjalnie uznane za typowe i właściwe dla księdza wygłaszającego kazanie? Czy to Wam nie przynosi wstydu!
Namawiam, by spokojnie przeczytać relację OKO.press, a także wszelkie inne dotyczące tej bulwersującej sprawy. Bo jeśli prokuratura w oficjalnym dokumencie uznaje antysemityzm za typowy i właściwy dla katolickich księży, to chyba nie można tego tak zostawić.
