
Ach, byłam pewnie zamyślona albo po prostu roztrzepana, że tak ni z tego, ni z owego nagle natknęłam się na pana — Ach, był pan pewnie zamyślony albo po prostu roztargniony, że nagle zechciał mnie wyminąć z nieprzepisowej lewej strony — Ach, jakby tu rozstrzygnąć sprawę, nikogo wcale mniej nie winiąc, kto z nas był bardziej temu winien, żeśmy nie mogli się wyminąć. To było straszne przeoczenie, choć trwało małą chwilkę tylko — ach, taką bardzo małą chwilkę, ach, taką bardzo małą chwilkę — No i wybraliśmy rozsądnie, to przyzna nawet i oszczerca, tę przepisową prawą stronę, ach, przeciwległą stronę serca!
