W marcu Europa stała się epicentrum KORONAWIRUSA. W ciągu tego miesiąca wszyscy lepiej lub gorzej uczyli się, czym jest PANDEMIA. Komisja Europejska w maksymalnie szybkim czasie przygotowała na początek kwietnia duży pakiet solidarnego wsparcia dla krajów członkowskich. Dwa tygodnie wcześniej uruchomiła różne działania w ramach przesterowania do tej pory niewykorzystanych funduszy (w skali 37 mld Euro) na cele związane z walką z KORONAWIRUSEM w Europie.

REKLAMA
Nie chcę już słuchać wszystkich owładniętych złą emocją, że Unia nic nie robi. Ani czytać niemądrych wynurzeń Amb. Sadosia w „POLITICO”, broniącego honoru premiera Morawieckiego, który z zajadłością atakował w polskim sejmie UE, bo taka narracja „wstawania z kolan”, patriotycznej pychy odpowiada mu niestety najbardziej w czasach, gdy „nacjo-gaworzenie” niszczy społeczne zaufanie. Mam też dość prymitywizmu polskiej zachłanności na unijne pieniądze: trwa licytacja, ile będzie dla Polski, jakby to było według starego modelu przyznawania środków, a nie elastycznej zasady występowania o wszystko, co będzie się okazywało możliwe, i o co Polska będzie w stanie się ubiegać.
Wróćmy spokojnie do opisu tego, czym naprawdę jest i czym może być zaproponowany właśnie UNIJNY PAKIET NA ZARAZĘ.
Jego cechą podstawową jest ELASTYCZNOŚĆ.
To odrobiona lekcja z nadmiaru biurokracji i niekiedy zbyt sztywnych reguł. Można wszystkie pieniądze, jakie w tej perspektywie finansowej zostały krajom jeszcze do wydania - przesterować na walkę z KORONAWIRUSEM (Coronavirus Response Investment Initiative PLUS), dowolnie łączyć oraz mieszać środki z Funduszu Spójności, Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach istniejących programów. A zatem, zależnie od tego, ile jeszcze nie zakontraktowano (w Polsce według danych Komisji około 17% z perspektywy 2014-2020) - całość tych funduszy można przeznaczyć na walkę z wirusem. Najważniejsze jednak jest, że nie potrzeba do tego wkładu własnego kraju (100% finansowania unijnego!), co radykalnie pomoże krajowym budżetom.
Dodatkowo, Komisja otwiera także możliwość ubiegania się o środki z Europejskiego Funduszu Solidarności (zwykle na walkę ze skutkami pożarów czy powodzi) - tam jest do dyspozycji 800 mln Euro.
Inteligentnie sięgnięto do budżetowej możliwości specjalnych akcji i działań w nadzwyczajnych okolicznościach, by wykorzystać je na walkę z pandemią (Instrument na Rzecz Wsparcia w Sytuacjach Nadzwyczajnych, 3 mld Euro, ESI: Emergency Support Instrument).
Wcześniej już poluzowano ostre rygory równowagi finansowej z Traktatu z Maastricht, więc czysto księgowe reguły nie będą blokowały zadłużeń i deficytów, jeśli to będzie konieczne. Przesunięto o rok dla banków wdrożenie zasad Bazylei-III, radykalnie złagodzono reguły pomocy publicznej, by szybko kraje mogły wspierać środkami publicznymi to, co im niezbędne do opanowania skutków Zarazy. Stworzono specjalne narzędzie: Inicjatywę Inwestycyjną w Odpowiedzi na KORONAWIRUSA (CRII). W funduszach dla osób defaworyzowanych, wprowadzono ułatwienia w pomaganiu ludziom w biedzie, gdy są głodni i oczekują wsparcia w podstawowych funkcjach życiowych - poprzez specjalny elektroniczny „voucher” uprawniający do odebrania pomocy (Europejski Fundusz Pomocy Najbardziej Potrzebującym, FEAD). A dodatkowo na zorganizowanej online debacie o wparciu dla SME (małe, średnie przedsiębiorstwa) Wiceprzewodniczący Komisji Dombrovskis mówił o funkcjonowaniu „poluzowanych zasad” tak długo, jak będzie trzeba, może nawet jeszcze w 2021 roku...
Drugą cechą PAKIETU jest jego NADZWYCZAJNOŚĆ.
Nadzwyczajność, która jest związana ze szczególnymi zagrożeniami dla zdrowia Europejczyków. Ta orientacja dominuje, jeśli chodzi o stawiane cele i wyznaczane zadania (choć przecież sprawy zdrowia są traktatowo w kompetencjach krajów członkowskich). Przekierowywane są pieniądze tam, gdzie najbardziej potrzeba (dziś Włochy i Hiszpania - 1000 osób umierających dziennie), ale i na to, co kluczowe, głównie właśnie z 3 mld EUR w ramach Instrumentu na Rzecz Wsparcia w Sytuacjach Nadzwyczajnych (ESI):
· szybkie przetargi na sprzęt medyczny i finansowanie dostarczania tego sprzętu do krajów członkowskich,
· wielkiej skali zamówienia na respiratory dla wszystkich krajów ( bo wszędzie są braki),
· pomoc w zamówieniach publicznych na szycie masek, bo zgodnie z dyskutowanym obecnie w WHO zaleceniem, maski będą obowiązkowe - i wtedy trzeba ich miliony,
· wsparcie płac lekarzy, pracowników zdrowia i służb ratunkowych,
· zamówienia dotyczące środków ochrony i dezynfekcji,
· sfinalizowanie projektu badawczego ( EU SCIENCE HUB) przynoszącego nowy materiał kontrolny pozwalający zidentyfikować jakość testów i ich analiz ( żeby nie było sytuacji, jak dotąd, że testy pokazywały wynik negatywny, ale za jakiś, krótki czas powtarzane - ukazywały wynik pozytywny, czyli zarażenie) - taka europejsko wystandaryzowana jakość testów ma kolosalne znaczenie dla walki z Zarazą,
· wsparcie dla powszechnego dostępu w Europie do testów ( do tej pory w Niemczech wykonywano 500 tysięcy testów tygodniowo, w Wielkiej Brytanii 10 tysięcy dziennie, nie mówiąc już o Polsce z ekstremalnym ograniczeniem dostępu do testów),
· zakup i dystrybucja szpitali polowych, co jest niezbędne już dziś, a będzie koniecznością w nadchodzących miesiącach, by mieć dualne systemy opieki szpitalnej ( dla zarażonych KORONAWIRUSEM, dla chorych na inne choroby wymagające hospitalizacji),
· organizacja mobilnych grup medycznych, żeby pomagać sobie solidarnie między krajami,
· organizacja transportu chorych między krajami, gdy okazuje się, że system szpitalny danego kraju nie jest w stanie unieść obciążeń wywołanych epidemią,
· wypracowanie ( przez zrzeszenie firm wsparte finansowaniem UE) kodu pozwalającego na monitorowanie mobilne trajektorii rozwoju wirusa ( chorzy i ich kontakty), ale z ochroną danych osobowych, i proponowane jako dobrowolne ( PePPPt),
Trzecią cechą PAKIETU jest coś, czego Unia nigdy jeszcze na taką skalę nie robiła: WSPARCIE W ZARAZIE DLA CZŁOWIEKA!
To oznacza UTRZYMANIE MIEJSC PRACY, DOCHODÓW LUDZI i FIRM ( 100 mld Euro z Instrumentu SURE - Support to Mitigate Unemplyment Risks in an Emergency). Do tej pory za tego rodzaju działania odpowiadały wyłącznie kraje członkowskie.
To nie jest gotówka budżetowa do kieszeni państw. To forma pożyczek gwarantowanych na dogodnych zasadach. Jeśli dojdą gwarancje krajów członkowskich będzie można dodać jeszcze 25 mld Euro. Zdobycie finansowania z banków i instytucji finansowych bierze na siebie Komisja Europejska (ma rating AAA - jeśli o chodzi o wiarygodność finansową), a środki dotrą na specjalne konto w krajowych bankach centralnych.
Celem jest powstrzymanie zwolnień ludzi z pracy poprzez uzupełnianie dochodów, gdy pracują w skróconych formach czasu pracy, gdy jako samozatrudnieni nie mają zadań rynkowych do wykonania. Bo rynek i wymiana zamierają, gdy muszą dla ochrony zdrowia i życia obowiązywać rygory poruszania się i DYSTANS SPOŁECZNY - wg. The Economist ocaliło to do początku kwietnia ŻYCIE ok 60 000 osób w Europie. Państwa stosują takie czy inne formy wsparcia dochodów - na to idą środki z budżetów państw, środki publiczne. Uruchomienie tego europejskiego narzędzia wsparcia (SURE) da oddech finansom publicznym. Przy nieprzewidywalności, co się jeszcze stanie - jest to obecnie kluczowe.
Jaka jest procedura?
Najpierw kraj musi ocenić, jakimi instrumentami wsparcia dla ciągłości zatrudnienia i samozatrudnienia - dysponuje. Kluczowe są formy organizacji czasu pracy: mniej czasu pracy, ale bez zwolnień. Po tej ocenie ( jak najszybciej każdy rząd musi to zrobić), trzeba przygotować wniosek do Komisji Europejskiej ( będzie się tym zajmował specjalny zespół zadaniowy w KE) z opisem:
· sytuacji finansowej władz publicznych, jeśli chodzi o wsparcie dla ludzi, by utrzymać ich w zatrudnieniu (czyli np. kondycja Funduszu Pracy, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Socjalnych w Polsce),
· sposobu uruchomienia tych form pracy skróconej (part-time job - czy są odpowiednie podstawy prawne do takiego podtrzymywania zatrudnienia - Polska nie jest wśród krajów klasyfikowanych w Unii jako dysponującym tym modelem rozwiązania) i jaki to może mieć wpływ na wydatki publiczne,
· jaka kwota będzie w danym kraju potrzebna,
· jaki będzie na dziś wyobrażany czas funkcjonowania tego rozwiązania,
· ilu osób to rozwiązanie będzie dotyczyło, jaka będzie dostępność tego wsparcia i jej reguły ( jak najprostsze, nie tak jak niektóre rzeczy w polskiej Tarczy Antykryzysowej).
Po złożeniu wniosku - szybkie rozpatrywanie, przygotowanie umowy Komisji Europejskiej z rządem danego kraju o zasadach udzielania tego rodzaju pożyczki, powiązanych z oceną stanu finansów publicznych. Następnie - decyzja KE ma iść do Rady i zostać uruchomiona.
Fundamentalna będzie gotowość i sprawność krajów do podjęcia tego programu (współpraca z Unią, a nie sianie głupiej nienawiści - jest dla klimatu i powodzenia tych przedsięwzięć bardzo ważna).
PAKIET UNIJNY JEST DOBRĄ ODPOWIEDZIĄ na kryzys KORONAWIRUSA. Jest świetnym przykładem na to, że - nam, Europejczykom potrzeba - więcej Europy.
Czy to wystarczy?
Oprócz tego, co robią na miarę możliwości różne kraje członkowskie: od prawie 800 mld Euro dodatkowo w Niemczech, przez Francję z 300 mld Euro, i Polskę w sporach i z dosyć „dziurawą tarczą” z 220 mld złotych, oraz chorą proporcją - tylko 7 mld na zdrowie.
Tego nikt dzisiaj nie wie.
Ale jedna rzecz jest dodatkowo kluczowa. Kraje i ich rządy muszą zdobyć się na solidarność chwili (szybka ścieżka decyzyjna) w jeszcze jednej sprawie. Sprawnym dostosowaniu do obecnej sytuacji (Komisja Europejska), przedyskutowaniu i przyjęciu ( Parlament Europejski, ale głównie Rada Europejska) budżetu europejskiego na lata 2021- 2027. Bo kończą się limity budżetowych i finansowych możliwości działania Unii w rygorach obecnej perspektywy.
A następny wieloletni budżet UE - musi być podstawą strategii wyjścia z kryzysu i odnowy europejskiej gospodarki. I naszego życia.
Może dlatego - z myślą o takich celach – przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen zapowiada konieczność pracy nad europejskim „Planem Marshalla”: po zarazie, jak po wojnie.
Michał Boni
3 kwietnia 2020