
Przeglądam czasem stare numery "Przekroju". Sam w nim pisywałem, więc darzę to pismo (w jego nieistniejącej już krakowskiej wersji) z dużym sentymentem. Napotkałem w nim wierszyk Ludwika Jerzego Kerna, który postanowiłem przypomnieć tym z Państwa, którzy lubią psy, a w szczególnie tym, którzy mieli kiedyś w domu szczeniaki. Ja miałem. Urocze, ale kłopotliwe....
REKLAMA
A oto wiersz Kerna. Czy ktoś jeszcze pamięta trenera naszej narodowej kadry bokserów, Feliksa Stamma? Bo jest o nim wzmianka...
