REKLAMA

Pojawiło się jakiś czas temu, samo w sobie jest dość głośne, nośne i szeroko komentowane, więc uznałem, że nie będę dorzucał dwóch groszy od siebie. Akcja skierowana do mężczyzn, a prowadzona ze wsparciem pań z fundacji Rak'n'Roll:

Link się jednak pojawił więc trzeba wytłumaczyć czemu- przed chwilą skończyłem czytać wywiad z panem Copolla Copolla dla 99u.com w którym to wspomina o swoim słynnym notesie, który poprowadził go przez żmudny proces realizacji serii "Ojciec Chrzestny".

Notes jest o tyle sławny, że w środowisku filmowym każdy właściwie o nim słyszał, wielu o nim mówi, ale nikt z nas nie widział takiego w rękach krajowych twórców;)

logo
notes/skrypt

Oczywiście wymiar realizacji reklamy 30 sekundowej, a wielkiego projektu jakim jest Ojciec Chrzestny, jest nie do porównania, ale sam motyw przygotowania do pracy jest niezwykle ważny.

Reżyser, który wie czego chce, to złoto. Jest on przygotowany i świadomy tego, że rzadko kiedy "szukanie na planie" przynosi smaczne efekty.

I tym tokiem rozumowania, doszliśmy do pana Smarzowskiego, znanego z takich filmów jak: Wesele, Dom Zły, czy Róża. Nie wszyscy za to pewnie wiedzą, że pan Wojciech jest twórcą wielu krajowych reklam i właśnie ta dla fundacji, jest jednym z jego dzieł.

Siłą twórców filmów fabularnych, którzy parają się reklamą jest właśnie przygotowanie. Umiejętność prowadzenia wielowątkowych fabularnych historii i związane z tym pełne przygotowanie do pracy, przekłada się doskonale na realizację filmu reklamowego.

Kolejnym przykładem reżysera filmowego, który z powodzeniem i wysoką kulturą reżyseruje reklamy Piotr Trzaskalski, który lata temu podbił serca widzów filmem "Edi", a teraz historią "Mój rower".

Jeden z filmów P.Trzaskalskiego:

Czy zawsze reżyser filmowy jest o "oczko wyżej" niż ten specjalizujący się tylko w reklamie? Czy reżyser reklamowy jest o "oczko wyżej" od kreatywnego z agencji, który postanowił reżyserować? O tym i o innym już przy następnej okazji...;)