
Stała się rzecz niemożliwa - kobiety zawstydziły prawą stronę!
REKLAMA
Jaki musiał być szok, kiedy okazało się, że zamiast pod nosem „własna” kobieta potrafi zakląć pełną piersią. Od zawsze było wiadomo, że sąsiadka obok klnie jak szewc, ta z parteru bluzga na dzieci a ta, którą mija się w niedzielę w drodze do kościoła była widziana kiedy wyklinała babinkę na targu. Ale żeby tak pójść śladem facetów? I to na całego? Ależ to się nie godzi!
Śmieszności sytuacji dodaje fakt, że medialne lanie krokodylich łez prowadzone jest przez osoby znane z ciętego języka, a nawet z wulgaryzmami udokumentowanymi w stenogramach sejmowych. Szczególnymi przypadkami wydają się prawicowi publicyści, którzy przysięgając, że nie byli świadomi fizycznej możliwości wypowiedzenia przekleństwa przez płeć przeciwstawną handlują książkami z "cham" w tytule.
Wydarzeniem na miarę straty dziewictwa było ujrzenie plansz zagłady gdzie na sztandarach zrobionych z materiału, którym ojczyzna teraz stoi — kartonu, powiewają tak podłe hasła, jak "Kaja Godek je pizzę z ananasem", "A żeby ci się kot w łóżku skichał" oraz "Chciałabym nie musieć protestować”. Dla wyjątku czasami przewiną się gwiazdki. Wielce szacowne osobistości m.in. te które musiały sądowym wyrokiem przepraszać za swoje słowa o ofiarach pedofilii teraz odsądzają od czci, wiary i obywatelstwa tłumy zgorszonych bab które, na domiar złego, demoralizują panów!
Teraz wyobraźmy sobie, w jakim stanie wyżej wymienieni będą, jeżeli ktoś ich uświadomi o szokujących faktach — kobiety potrafią rozmawiać o seksie, radzą sobie z naprawą samochodu, a jak facet powie, że zaraz odkręci ten p%^& słoik z ogórkami potrafią zrobić to same!
