O tym, jak narkotycznie oddziałuje futbol nie trzeba nikogo przekonywać, kto raz złapał bakcyla; ludzie na „haju” byli od samego początku, przyprawiając sobie co i rusz nowych kłopotów. Najpierw wyrzucano ich z uczelni za propagowanie niegodnego intelektualistów i niebezpiecznego ćwiczenia fizycznego, mogli również trafić na komisariat, jak w Bytomiu przed pierwszą wojną, gdy kontrolujące oko władzy szwendało się między graczami po boisku, aż czapka policjanta spadła na murawę; grano w czasie wojny, by zapomnieć, by zauroczyć okrucieństwo tym najwspanialszym sportem, grano nawet w obozach koncentracyjnych...
Rez.: Alomerovic, Drewe – Sobiech, Friedrich, Reinhardt – Can, Bellarabi, Beister, Tyrala – Mlapa, Oneugbu.
