Być może świat byłby prostszy, gdyby dało się ostatecznie rozstrzygnąć, czy zarodek jest człowiekiem od chwili poczęcia, czy staje się nim w momencie narodzin.
Rzecz w tym, że ostateczne rozwiązania takich dylematów na drodze prawnych regulacji, oznaczają w gruncie rzeczy zastąpienie moralności - twardym prawem regulowanym w tłoczni sejmowej.
Państwo nie może wywłaszczyć obywateli z ich prawa do posiadania metafizycznych dylematów. Lepiej od razu przegłosujmy likwidację etyki , zabrońmy prawem etycznych dociekań. Odbierzmy kobietom prawa! Zadecydujmy za nie , a świat będzie sprawiedliwszy i bardziej uporządkowany. Ta Gowinowska logika upaństwowienia moralności nie wpisuje się w logikę praw człowieka.
W tegorocznym raporcie o stanie praw człowieka na świecie, organizacja Human Rights Watch skrytykowała Polskę za ograniczanie prawa do aborcji. Polska posiada jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw aborcyjnych w Europie. W maju, Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł w sprawie przeciwko Polsce, że odmowa dostępu do genetycznych badań prenatalnych i legalnego przerywania ciąży, sprowadza się do pogwałcenia zakazu okrutnego i nieludzkiego traktowania osób, jak również naruszania prawa do prywatności i życia rodzinnego.
Najnowszy raport Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża (MFCK) i Czerwonego Półksiężyca dowodzi, że organizacja ta zaczyna popierać prawo do aborcji. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że MFCK niedługo uzna aborcję za prawo człowieka, tak jak w 2007 r. zrobiła to Amnesty International ogłaszając, że uznanie aborcji za prawo, jest "naturalną" konsekwencją jej dwuletniej kampanii przeciw przemocy wobec kobiet.
MFCK przyjmuje takie samo stanowisko, jak proaborcyjne grupy ONZ: "Problem bezpiecznej aborcji jest istotny dla zdrowia publicznego, nierówności w systemach opieki zdrowotnej oraz dla praw człowieka. Zapewniając dostęp do bezpiecznej aborcji, zamiast podtrzymywania jej nielegalności, a przez to niebezpieczeństwa, prawdopodobieństwo osiągnięcia Milenijnego Celu Rozwoju 5 [tj. poprawa stanu zdrowia kobiet ciężarnych i położnic] wzrasta."
Każdemu, kto czytał dramat Irvinga "Regulamin tłoczni win", nie obca jest argumentacja Dr Wilbura Larcha. A kto nie czytał - polecam, tak jak wczorajszą sejmową debatę nad projektem ustawy o świadomym rodzicielstwie autorstwa Ruchu Palikota.
