Na kurs kuchni meksykańskiej szłam z nadzieją, że nauczę się robić mole poblano. Podono ulubiony sos Fridy Kahlo. Najlepszy do tej pory jadłam w nieistniejącej już restauracji Frida w hotelu InterContinental. Niezły był kiedyś w El Popo, ale długo się tam nie pojawię po ostatniej wizycie. Podobno teraz jest nowy szef kuchni i nie trzeba już oddawać fartucha;) Jednak prowadząca kurs Isabel totalnie nas zakoczyła mówiąc, że nikt już za robienie tego sosu się nie zabiera...i pokazała nam bardzo szybką przekąskę z sosem ze słoika...wiem, wiem, zaraz znajdę tu tysiące komentarzy...ale zanim ocenicie, spróbujcie! a ja za mole poblano obiecuję się zabrać wkrótce! A tymczasem szybka kolacja w ciągu tygodnia!
Składniki
3 pszenne tortille Sos mole poblano (do kupienia w Kuchniach Świata) 2 piersi z kurczaka Dymka Śmietana 12% Ziarna sezamu
1. Tortille wysmarować sosem mole. 2. Ugotować kurczaka - najlepiej w rosole - i pokroić na kawałki/paski. Ułożyć na tortilli. Złożyć tortille na pół i przekroić żeby z jednej tortilli powstały 4 kawałki. 3. Na gorącej patelni uprażyć ziarna sezamu. 4. Podpiec tortille w piekarniku lub na patelni (bez tłuszczu) aż zbrązowieją. 5. Pokroić dymkę. Tortille wyjęte z pieca delikatnie polać śmietaną, posypać dymką i sezamem. Zjadać póki ciepłe!




