Gdy jedni obchodzą Zaduszki i tzw. Wszystkich Świętych, a inni szykują się na imprezy halloweenowe, protestanci wspominają w tym czasie wystąpienie ks. dr. Marcina Lutra

REKLAMA

Święto Reformacji, zwane również Pamiątką Reformacji, które obchodzimy 31 października w zdecydowanej większości Kościołów protestanckich, upamiętnia wystąpienie Marcina Lutra. Chodzi rzecz jasna o znaną sprawę 95 tez, które Ojciec Reformacji przybiłby był do drzwi katedry w Wittenberdze w przeddzień orgiastycznej sprzedaży odpustów odbywającej się w „święto zmarłych”. W rzeczywistości tezy rozpowszechnił prawdopodobnie bardziej wynalazek Gutenberga niż zuchwały czyn Reformatora. Niemniej zdaje mi się, że nie tracą one na aktualności i wielu z nas zadawać sobie może w czasach obecnych podobne do Lutra pytania. Teza 86., na przykład, brzmi: „Będąc bogatym ponad magnatów, czemu to papież nie za swoje własne pieniądze, lecz za pieniądze ubogich wiernych buduje kościół św. Piotra?”

Luter przybija swoje tezy
Luter przybija swoje tezy

Kościoły ewangelicko-reformowane, które charakteryzuje m.in. różnorodność kultyczna, poza 31 października, Pamiątkę Reformacji obchodzą również w dzień spalenia Jana Husa (6 lipca) lub w dzień [św.] Bartłomieja (24 sierpnia) w zależności od tradycji, z której się wywodzą lub, z którą się identyfikują. Wróćmy jednak do ks. dr. Marcina Lutra, bo jego dzieło dziś wspominamy.

Chwilami zastanawiam się ile się zmieniło od tych czasów... „Skoro pieniądz w szkatule zadzwoni, duszę z czyśćca do nieba wygoni”, mantrowano w nawach średniowiecznych katedr. O Reformatorze, jego czasach i dziele ciekawie pisał bard Jacek Kaczmarski w piosence Marcin Luter (1991): Grzechy Rzym za gotówkę odpuszcza, Lecz w wojennej się nurza rozkoszy. Papież w zbroi, w ubóstwie tkwi tłuszcza, Z której groszy katedry się wznosi. W nawach katedr transakcje wszeteczne, Ksiądz spowiednik rozgrzesza za bilon. Tak jest, było i będzie, Zło i dobro jest wieczne, Lecz nie może być wieczny Babilon. I przemawiał w imieniu ks. Marcina: „Z tym więc walczę ja, mnich Augustianin...”

W tych dniach warto zatem zachęcić do lektury Lutrowych tez, wszak lektura to pouczająca i pomocna, aby oddzielić to co cesarskie od boskiego i swoją wiarę zacząć wcielać w czyny. „Należy pouczać chrześcijan, że ten, kto daje ubogiemu albo wspiera potrzebującego, lepiej czyni, niż gdyby kupował odpusty”, napisał Luter (Teza 43). Dlaczego w te święta nie zatrzymać się więc na chwilę i, zanim obkupimy się w znicze i donice chryzantem, niczym w średniowieczne odpusty, nie zapytać się samego siebie czy to wszystko bardziej jest nam czy Im potrzebne?