
Z czego ona tak się cieszy?!
Na co można było narzekać w tym roku? Przykładowo:
1. Drogi, bo mamy ich stale więcej. Z perspektywą na "jeszcze więcej".
2. Nieustająco wrogą Rosję, bo obniżyli nam ceny gazu, bo biskupi apelowali o pojednanie, bo wzrasta wymiana handlowa, bo rozmawiamy coraz konkretniej i z sensem (przez chwilę zapomniałem o kluczowej dla każdego Polaka katastrofie smoleńskiej)
3. Natalię Siwiec, bo udało jej się coś z niczego. Udało jej się nic, a jednak coś.
4. Euro 2012, bo odwiedziły nas miliony ludzi z całego Świata zostawiając setki milionów złotych. Mamy piękne stadiony i dobre wspomnienia.
5. Pracę, bo jeszcze ją mamy. W następnym roku pracę znajdziemy pewnie tylko przy odwiertach.
To był dobry rok, ale kolejny będzie jeszcze gorszy. Nie jesteś mniejszością! Nie pozwól sobie wmawiać, że wszystko jest dobrze. Polska nie jest zieloną wyspą! Twoje życie nie ma smaku kawy w Starbucks! Polaku! Płacz! Wyj! Krzycz! Walcz!
A tak serio, prawdą jest, że drogowcom słabo idzie odśnieżanie, autobus spóźnił się przedwczoraj rano, nie dostałem podwyżki, premier mógłby pracować ciężej, służba zdrowia traktować pacjentów jak ludzi, że czasami brakowało mi do pierwszego, ale..
ALE
I tu każdy może odpowiedzieć sobie sam. Odpowiedziałem i jest mi lepiej. Mam nadzieję, że innym optymistom, rodakom też pomoże ;)
Nie chodzi o to aby udawać, że świat jest wyłącznie piękny i kolorowy. Chodzi o to aby jak najczęściej pozwalać sobie zapomnieć o szarych kolorach codzienności.
Kwestia założonej perspektywy. Dobrego dnia Drodzy Polacy, Grzesiek Grzybek
