Dziś chcę tu przedstawić wszystkie ilustracje,pozostające w ścisłym związku z moją bezilustracyjną książką pt.”Rozmowa”, wydaną dwa miesiące temu przez Wydawnictwo Czarne.

REKLAMA

Dziś chcę tu przedstawić wszystkie ilustracje,pozostające w ścisłym związku z moją bezilustracyjną książką pt.”Rozmowa”, wydaną dwa miesiące temu przez wydawnictwo Czarne. Pod każdą z tych ilustracji wpiszę numer strony, na której w książce jest opisujący ją tekst. I tak:

patrz str. nr. 20. __________________________________________________

patrz str. nr. 43/44. __________________________________________________

patrz str. nr. 57. __________________________________________________

patrz str. nr. 57. __________________________________________________

patrz str. nr. 57/58. __________________________________________________

patrz str. nr. 58/59. __________________________________________________

patrz str. nr. 66. __________________________________________________

patrz str. nr. 66. __________________________________________________

patrz str. nr. 95/96. __________________________________________________

patrz str. nr. 170/171. __________________________________________________

patrz str. nr. 170/171. __________________________________________________

patrz str. nr. 187/188. __________________________________________________

patrz str. nr. 211 oraz str. 214. __________________________________________________

patrz str. nr. 212/213; To jest kopia rysunku z pierwszego wywiadu z Kazimierzem Malinowskim w Lampie (z października 2011) z innymi opisami linii; a więc na rysunku linia „p” - w tekście książki nazywa się „a”, natomiast linia „k” z rysunku - w tekście nazywa się „s”. Przepraszam, za tę zmianę i w rezultacie zmyłkę. __________________________________________________

patrz wierzch okładki na której kolor kurtki dla urody zmieniony mam na pomarańcz; na zdjęciu oryginalnym jest niebieska i to jest dla niej bardzo ważne. Spod tej kurtki, w jej rozpięciu widać kawałek pomarańczowego logo ONZ z wizerunkiem wspaniałej śpiewaczki Olgi Stopińskiej i z kolei dla niej to też jest bardzo ważne. __________________________________________________

To tyle jeśli idzie o ilustracje do „Rozmowy”. Jeśli idzie o dotychczasowe wieczory autorskie związane z promocją książki, to czasami mam wrażenie, że zawarłem w niej parę fragmentów nietykalnych lub niedoczytywalnych dla państwa te wieczory prowadzących. Są to fragmenty, o których w skrócie mówię: afrykański banan, szerokość pojmowania bolszewizmu, cytat z Wyszomirskiego, apostazja, cytat z Oshawy, łacina a sanskryt, krzyż a rybka, Gigantyczne Nie Wiem, oczy Drugiego, wszyscy jesteśmy hipokrytami, uczony i pchła, apokalipsa w mediach jako szczepionka, anarchia bez spodni i jeszcze parę innych, bez których ta „Rozmowa” byłaby w moim widzeniu tylko trywialną gadaniną. Natomiast każde takie spotkanie kończymy ze Słomą koncercikiem paru zawartych w książce piosenek i czujemy, że coraz bardziej je umiemy. Po prostu mam czasem wrażenie, że Słoma posiadł poza rytmem - umiejętność grania na bębnach melodii. I tyle, pozdrawiam serdecznie. - Jacek Kleyff -