Wszystkim Drogim naTematykom i naTematyczkom życzę radosnych, świątecznych narodzin w Bogu. Takie okazje wypada uczcić jakimś wierszem, choćby białym i chropawym jak ten.

REKLAMA

Bóg się rodzi... Na motywach z F. Karpińskiego

Bóg się rodzi po raz pierwszy płacze jak dziecko w najlepszym apartamencie świata jaki mu ojciec znalazł po utracie raju ściany grzeją jak żywe całe w kurdybanach z niegarbowanej skóry wole oczy łzawią wlepione jak ciele stewardy dygają jak stado baranów a portier osioł zamiast kapci skubie słomę Waldorf by oszalał bez pieluch higroskopowych oksymoronów epigramów Karpińskiego Rilkego Hölderlina gloria in excelsis w żłobie po raz pierwszy jest nad czym pomyśleć zanim się człowiek narodzi po raz pierwszy

Brian Kershisnik, Nativity.
Brian Kershisnik, Nativity.