Sylwestrowo, noworocznie, raczej gorzko.
*** eksperyment na życiu każdego roku to samo nie wyszło, wyjdzie, przełomowo będzie ofiara wpłacona, wymodlone zamiary z wróżem uzgodnione, karty pomyślne postanowienia są nierealizowalne bo jak schudnąć trzydzieści kilogramów do wiosny
łuska uduszonego w worku karpia duża jak pięć złotych przez cały miesiąc będzie udawała bilon
a ja marzenia to mam zwyczajne duży taki płaski telewizor żeby sto-czterdzieści-dziewięć się nie spóźniał albo coś „historycznie przeżyć”
i bratowa musi przeprosić mamę- to dzięki niej była u papieża w czerwcu (chwaliła się potem tylko) ale wikary szykuje wyjazd nowy
z powtórzeń i zaklęć nic nie wyrasta łączą rok z rokiem zardzewiałym suwakiem
Wiersz pochodzi ze zbioru "Mózg elektronowy 2.0"
