Chiny wraz z rejonem Hong Kong to największy rynek konsumencki dla szwajcarskiego zegarka
Chiny wraz z rejonem Hong Kong to największy rynek konsumencki dla szwajcarskiego zegarka ft.com

Tak jak miniony rok był fantastyczny dla najbogatszych ludzi świata, tak światowy rynek potraktował marki luksusowe, w tym lukratywny segment zegarków Made in Switzerland. Oznacza to, że zarówno najbogatsi ludzie globu, jak i rynek szwajcarskich zegarków mimo słabnącej koniunktury na świecie mają się znakomicie i wciąż pomnażają swoje przychody.

REKLAMA

Segment luksusowych czasomierzy rodem ze Szwajcarii pobijając nowy rekord sprzedaży za rok 2012 udowodnił niedowiarkom, że nie wpisuje się w ramy gospodarczej recesji czyli powszechnego zwolnienia gospodarczego w Chinach, marazmu konsumenckiego w Europie i ostatecznie ogólnego braku nastroju na dobra luksusowe gdziekolwiek indziej na świecie.

Sukces da się łatwo uzasadnić. Lukratywny i dochodowy interes bazujący na niezawodności, szwajcarskiej precyzji i reputacji doceniany jest przez kluczowych, najbogatszych konsumentów szczególnie silnie w czasach kryzysu. W kwestii decyzji o zakupie nie przeszkadza im nawet silny frank ani rosnące ceny zegarków ze względu na drożejące metale (stal lub złoto). Również na giełdzie czołowe spółki wciąż pną się w górę (Luxottica Group SpA LUX lub The Swatch Group SA UHR.VX).

A po Nowym Roku może być jeszcze lepiej. Rekordowe wyniki sprzedaży przypisywane dotychczas przede wszystkim dzięki zakupom, które w Szwajcarii robią azjatyccy turyści i biznesmeni, poszerzą się w 2013 roku o klientów z Bliskiego Wschodu oraz Indii. To oni mają według analityków rynku dóbr luksusowych zrównoważyć i zrekompensować słabnący popyt na szwajcarskie zegarki w samych Chinach. (Tymczasem w USA – drugiego w kolejności globalnego klienta popyt na helweckie czasomierze jest na niezmiennym, porównywalnym poziomie sprzed roku).

Do listopada 2012 eksport zegarków ze Szwajcarii zamknął się w kwocie 19.64 bilionów franków szwajcarskich (21,5 biliona dolarów). To nieoczekiwany skok do 12, 6% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Innymi słowy popyt zaskoczył analityków, którzy przewidywali wzrost od 5 góra 9% w tym segmencie, właśnie z uwagi na spowolnienie gospodarcze na świecie.

Najwięcej zegarmistrzów pracuje w rejonie Neuchatel we francuskojęzcznej części Szwajcarii
Najwięcej zegarmistrzów pracuje w rejonie Neuchatel we francuskojęzcznej części Szwajcarii ft.com

Problemy unijnej wspólnoty i europejskiej waluty przy jednoczesnym trendzie umacniania się walut krajów wschodzących (juana, wona, jena) to odpowiedź dlaczego przychody dystrybutorów segmentu luxury goods będą wciąż rosły a wręcz zaskakiwały w statystykach - przewiduje Jean – Daniel Pasche, prezydent Szwajcarskiego Związku Produkcji Zegarków (Verband der Schweizerischen Uhrenindustrie FH).

Z kolei Patrik Schwendimann, analityk zuryskiego Kantonalbank wypowiadający się dla „The Wall Street Journal” jest jeszcze bardziej optymistycznie nastawiony i rychło wieszczy: „Najgorsze jest za nami”. Sam uważa, że atrakcyjność szwajcarskich zegarków jest nie do przecenienia i nie ma na horyzoncie nikogo, kto by był realnym konkurentem w dystrybucji luksusowych zegarków, jak robią to Szwajcarzy. Warto przywołać spektakularny sukces Compagnie Financière Richemont SA. Ta spółka, będąca właścicielem ekskluzywnych marek takich jak Jaeger – LeCoultre oraz Cartier zanotował w roku poprzednim imponujący 53% wzrost sprzedaży luksusowego asortymentu, tym samym CFR wręcz podwoił zysk!

Zegarki Rado to najcieńsze zegarki świata. Należą do Grupy Swatch
Zegarki Rado to najcieńsze zegarki świata. Należą do Grupy Swatch rado.com

Rynek ten to ogromny tort dzielony pomiędzy potentantami: Richemontem (do spółki należy Cartier, IWC, MontBlanc i Vacheron Constantin) a Grupą Swatch (Firma Swatch Group zarządzająca markami z branży takimi jak: Omega, Tissot i Longines jest jednym z największych zegarkowych producentów na świecie!) oraz będące w rękach prywatnych marki Rolex czy Patek Philippe ( a propos Patek Philippe to był kiedyś interes polskiego imigranta Antoniego Patka – założyciela dzisiejszego giganta). W tym układzie prestiżowych wiodących marek być może spełni się prognoza wzrostu eksportu luksusowych szwajcarskich czasomierzy od 4 do 7% na rok 2013 jak przewidują znawcy rynku.

Wszystko wskazuje na to, że doroczne, styczniowe spotkanie producentów z grupy Richemont w Genewie będzie wyśmienitą okazją do świętowania. Warto dodać, że to w Genewie co roku na wielkiej gali Grand Prix d’Horologerie de Geneve wyłaniani są zwycięzcy w kategoriach między innymi takich jak najlepszy zegarek sportowy ( za 2012 zwycięzcą jest Habring 2 Doppel 2.0), najkunsztowniejsze dzieło jubilerskie w sensie wzornictwa (Chopard - Imperiale Tourbillon Full Set) czy najlepszy zegarmistrz minionego roku (Carole Forestier Kasapi związana z firmą Cartier).

Zwycięski zegarek De Bethune (DB28TIS8) z roku 2011 "Aiguille d'Or" Grand Prix d'Horologerie de Geneve
Zwycięski zegarek De Bethune (DB28TIS8) z roku 2011 "Aiguille d'Or" Grand Prix d'Horologerie de Geneve swissinfo.ch

Może coś w tym jest, że trudne czasy lepiej odmierza się szalenie drogim, naręcznym arcydziełem mikrotechniki. Szczególnie kiedy za zegarkiem od szwajcarskich zegarmistrzów (ponoć ich zarobki wzrosły o 20% w 2012) miliarderzy, zwykli biznesmeni oraz turyści kupują w pakiecie punktualność, zaufanie i precyzję. Lata pracy nad wizerunkiem i pionierstwo w rozwiązaniach w kryzysie zwyciężają swoimi najważniejszymi cechami.