Jeszcze niedawno światem rządził inny porządek. Zdecydowanie lepszy. W synergii z szacunkiem. Wobec najbliższych, bliskich, znajomych, sąsiadów i całego otaczającego świata. Dzisiaj już nie. Może życie bardziej uczciwe i w poszanowaniu obowiązujących norm moralnych to była fatalna pomyłka i naiwność? Ale czy na pewno?
Dzisiaj żyjemy wtedy godnie i komfortowo, jeśli jesteśmy pozbawieni jakichkolwiek norm moralnych. Najlepiej, gdy nie przyznajemy się do znajomości takowych. Jakikolwiek bowiem sygnał, że wiemy i szanujemy normy, grozi natychmiastowym odrzuceniem i przypięciem łatki, że jesteśmy nieprzystosowani, słabi albo zbędni.
Bo łatwiej i lepiej jest teraz funkcjonować używając przysłowiowych łokci. W życiu, w pracy, w towarzyskich relacjach.
Coś się zmieniło w naszych głowach. Niestety na gorsze.
Splendoru dodają nam dzisiaj coraz częściej akcje, które jeszcze niedawno mogłyby nas wykluczyć z towarzystwa.
Chyba jednak powinienem być natychmiast wykluczony, bo nie rozumiem, że światem zaczyna rządzić chamstwo i totalne wykolejenie???
Co dzisiaj jest normą? Udawanie słodkiego życia rodzinnego i jednoczesne lansowanie się z kochankami w restauracjach i klubach? Wykorzystywanie czyjejś atencji i towarzyskich relacji, by wyłudzać pieniądze? Pozorowanie bycia wielkim, gdy się jest kimś małym? W każdym celu?
Ja tego nie kupuję. Dla mnie to najzwyklejsze kurewstwo! Jakiś total fatal error!!!
Celowo nie podaję przykładów. Bo to moje osobiste złości. Ale czy tylko ja jestem odosobniony w moich odczuciach i tylko ja mam taką złość??? Chyba nie!!!
