Sobota. WRESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - pomyślała Głupia Pani.

REKLAMA

TU ZNAJDUJE SIĘ FILM, O KTÓRYM MOWA.KLIKNIJ Wstała o 8., wyprowadziła psiurka, posprzątała, zjadła i wreszcie mogła włączyć telewizor. -Yesssssss. I love it!!!! Włączyła program na dwójce. Pytanie na śniadanie. A tam gość. Nie byle jaki! Pani, która z groźną miną sprzedawała nam przez ostatnie ciężkie czasy rozrywkę w postaci kilkudziesięciu kilogramów Dody, Edyty itd. I mówi, że teraz chce dotrzeć do Ciebie, i Ciebie, i jeszcze Ciebie, by pomóc Ci, od serca doradzić, nie krytykować. Pomóc. Kiedyś żartowała sobie m.in. z Głupiej Pani próbując wmówić, że Doda to świetna artystka i świat musi ją widzieć, słyszeć i czuć. Bo dzięki sztuce przeżywamy katharsis yeah yeah.

I gość dostaje cztery osoby do spimpowania.

Adele - nic nie zmieniamy, ceni Adele za to, że jest szczera, prawdziwa i to jest najważniejsze! Kuba Wojewódzki - ceni go za styl. Woli jednak Kubę w wersji męskiej. Nie nijakiej. Doda - lubi Dodę za to, że dba o siebie detektyw Rutkowski – wystarczy, żeby był schludny, czysty i pachnący. I żeby nikogo nie udawał.

p. Popek- czyli wizerunek nie jest najważniejszy p. Gość - nie…. Najważniejsze, żebyśmy akceptowali siebie, dobrze się czuli ze sobą. Wtedy jesteśmy w stanie robić cuda w życiu. Konkludując. Najważniejsze w wizerunku jest, żeby myć się, czysto ubrać i kochać świat! Głupia Pani z nową, pozytywną energią wstała, umyła włosy, ubrała dopiero co zszyte pończochy, wypraną spódnicę w maki i bluzkę w kropki, i szczęśliwa poleciała jak strzała afirmować resztę weekendu bez gówniarzy.