
Z koleją jest jak ze wszystkim w Polsce. Na pierwszy rzut oka czasem trudno zgadnąć, czy to, z czym mamy do czynienia, jest wynikiem strajku, awarii czy tak, jak jest, właśnie powinno być.
Piątkowy strajk na kolei jest tego doskonałym przykładem. Pociągi stanęły, bo zatrzymali je kolejarze. Ale z drugiej strony stanęły przecież nie pierwszy raz ostatnimi czasy, a wtedy nikt o strajku nie mówił... To zresztą doskonały pomysł, by robić strajk na kolei zimą, gdy pociągi i tak często nie jeżdżą z powodu mrozu i śniegu. Można w ten sposób ukryć sporo niedociągnięć. "Przepraszam bardzo, czemu ten pociąg nie jedzie, coś się popsuło?". "Nie, no skąd! Jest strajk."
