Narzekacie na tabloidyzacje mediów, ale tabloidyzacja polityki jest znacznie gorsza. Żaden z dzisiejszych polityków nie ma pomysłu na Polskę – co najwyżej, ma pomysł na siebie!
Balcerowicz był dla jednych złodziejem, dla innych idiotą, dla większości likwidatorem setek państwowych firm. Nie chcę przekonywać, że powinniśmy cenić człowieka - choć sam darzę go szacunkiem i wdzięcznością - który przywrócił wartość złotówce i stworzył w warunki do rozwoju gospodarki rynkowej. Na przykładzie Balcerowicza chciałbym ukazać mizerię wszystkich dzisiejszych polityków, z których żaden nawet nie stara się mieć programu politycznego, czy gospodarczego. Ich strategie nie dają się porównać nawet ze strategiami reklamowymi batoników, podpasek, czy chrupek. Bo o ile producenci starają się, by batoniki były smaczne, a podpaski nie uwierały w kroku, o tyle politycy rzeczywistość mają gdzieś. Wiedzą, że nie chodzi o wskaźniki gospodarki krajowej, ale o wskaźniki ich własnej popularności. A te zależą od... No właśnie, od czego?
Balcerowicz walczył z inflacją, zabiegał o wymienialność złotówki, rynkowe ceny produktów i usług, rachunek ekonomiczny produkcji w zakładach państwowych, o bilans w handlu zagranicznym, deregulację produkcji zarządzanej uprzednio centralnie, o bardzo wiele spraw. Jeśliby ktoś zapytał go kilkanaście lat temu, czy należy: - zdjąć krzyże w klasach szkolnych - zbudować nowy pomnik na Krakowskim Przedmieściu - uchwalić ustawę o związkach partnerskich - interweniować w sprawie wraku rozbitego za granicą samolotu - rozsunąć lub zasunąć dach na stadionie piłkarskim przed meczem z Anglią - zalegalizować sprzedaż marihuany ...przypuszczalnie Balcerowicz zakończyłby rozmowę z dziennikarzem uznając (słusznie!), że zawraca mu głowę kwestiami nieistotnymi, albo nie pozostającymi w kompetencji wicepremiera odpowiedzialnego za to, czy obywatele mają pracę, ich dzieci dostęp do edukacji, służby zdrowia; bezpieczeństwo finansowe i energetyczne państwa, itp. Mniemam, że dla prof. Balcerowicza kwestia praw obywatelskich, czy rozdziału państwa od kościoła nie były bez znaczenia. Ale z pewnością nie poszedłby do wyborów z wypisanym na sztandarze hasłem legalizacji trawki, czy teorią o rosyjskim spisku wymordowania polskich polityków. Prof. Balcerowicz paliłby przed sejmem trawę, albo modlił pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu??? Nawet najbardziej nieprzychylni mu krytycy nie podejrzewaliby go o takie aberracje.
No, ale społeczeństwo uznało, że Balcerowicz (razem ze swoją Unią Wolności) jest głupi, zły i „musi odejść”. Zamiast niego wezwało do publicznej służby Leppera (razem z rozpustną, złodziejską hołotą), potem Giertycha (razem z podgolonymi młodzieńcami pozdrawiającymi sie po hitlerowsku „bo zamawiali piwo”). Na koniec, społeczeństwo znużone cynicznym nieróbstwem lewicy, i błazenadą prawicy, swymi względami obdarzyło Palikota. Ten zaś postanowił odmienić oblicze tej ziemi obrażając prezydenta Kaczyńskiego, a kiedy tego zabrakło, zabrał się za podsrywanie biskupom. Sytuacja polityczna w roku minionym wyglądała więc tak: - „prawica” zajmowała się Smoleńskiem, pomnikami, mgłą, brzozą, itp. - „lewica” obszczekiwała biskupów, oraz podlizywała się feministkom i gejom - rządząca Platforma zajmowała się głównie tym, co związane z europejskimi rozgrywkami piłkarskimi
Jesteśmy potwornie zadłużonym państwem o zacofanej infrastrukturze. Nasza nauka oderwana jest od przemysłu, a gospodarka oparta jest na taniej sile roboczej i eksporcie płodów rolnych. Edukacja obywateli realizowana jest skandalicznie, a o publicznej służbie zdrowia żal wspominać. Dzieci niezamożnych rodziców na prowincji nie są w stanie dobrnąć do matury, a biedni ludzie umierają w kolejkach po zabiegi medyczne. W polityce międzynarodowej najlepiej wychodzą nam okolicznościowe zdjęcia: nikt nie zapobiegł porozumieniu między Niemcami a Rosją w kwestii energetyki, nikt nie zmontował jakiejkolwiek koalicji przeciw gazociągowi wypychającemu nas z Europy, a wpychającemu w strefę rosyjskich wpływów. Jeśliby miliony młodych ludzi nie wyjechały za chlebem do Irlandii i Anglii, to wysokie obecnie bezrobocie miało by rozmiary KATASTROFALNE. Piszę skrótowo, bo po cóż wymieniać zagadnienia, którymi i tak nikt nie chce się zajmować. Znacznie lepiej uskuteczniać eventy zasługujące na sesje zdjęciowe Gali – one wpływają na oglądalność, klikalność, popularność.
Myli się, kto uważa, że swym tekstem krytykuję polityków. Ja nim krytykuję moje kochane społeczeństwo. To my - jako wyborcy - posłaliśmy na polityczną emeryturę ludzi takich jak Balcerowicz, by los kraju powierzyć mętom, kretynom, fantastom, czy w najlepszym razie cynicznym obibokom. No cóż, jak mawiał mój mądry ojczym: każdy facet ma taką żonę, jaką sobie wybrał, każdy naród ma takich polityków, na jakich sobie zasłużył. Nie jestem politykiem, więc nie muszę Wam się podlizywać: macie to, na coście zasłużyli, drodzy wyborcy!
