Jak zobaczyłam ten tort w książce i programie Nigellissima to wiedziałam, że muszę go zrobić. Samo panettone mnie nie pociąga, bo jest dla mnie za suche, ale w takie postaci to czysta bajka...ale gdzie znaleźć kandyzowane kasztany??albo likier Tuaca?? jak wiecie to piszcie! Tutaj zmodyfikowany przepis Nigelli.
Składniki:
1 babka panettone (całkiem niedrogie, za ok. 20 zł można dostać w Food&Joy - marka Almy) 10 łyżek cointreau 2 jajka 75g cukru 500g mascarpone (2 opakowania) 250ml 30% śmietanki 6 łyżek wina marsala 1 mały wałeczek marcepanu -ok 75g 125g czekolady pomarańczowej Lindta 100 pistacji Pestki z 1 granatu
1. Okrągłą foremkę (o średnicu 23cm) do tortu wysmarować masłem i wysypać bułką tartą lub kaszą manną. 2. Utrzeć całe jajka z cukrem. Dodać mascarpone. 3. Ubić śmietankę. Dodać do kremu. 4. Posiekać marcepan, czekoladę i pistacje. Dwie garści czekolady i pistacji odłożyć na bok, przydadzą się do posypania tortu. Resztę dodać do kremu. Dodać marsalę, wymieszać. 5. Pokroić panettone na kromki. Wyłożyć dno foremki i nasączyć cointreau. Przełożyć kremem. Znowu ułożyć panettone, nasączyć i przełożyć kremem. Powinny być 3 warstwy panettone. UWAGA! na ostatnią warstwę nie nakładać kremu, odłożyć go do miski, zakryć folią i włożyć do lodówki. To samo zrobić z tortem. Przed podaniem okrawamy tort i zdejmujemy obręcz. Dół tortownicy niech zostanie. Tort smarujemy pozostałym kremem, posypujemy pistacjami, czekoladą i granatem.
Ten tort dobrze jest zrobić dzień wcześniej - będzie lepszy kiedy damy szansę żeby panettone nabrało smaku kremu i likieru.



