
Trochę o Polsce i Polakach w czeskich mediach
Przeanalizujmy w jakich sytuacjach pisze się o Polsce w czeskich mediach:
-afera solna (żywnościowa – sprawy tłumaczyć nie trzeba)
-EURO 2012 (pisało się zazwyczaj pochlebnie, choć nie brakowało też „map-pajączków”, a więc sieci niedokończonych polskich autostrad. „Prawda zwycięży” - głosi husyckie hasło, a tej bolesnej dla nas prawdy nie dało się przecież ukryć. Tak samo jak faktu, że podawane na EURO piwo było straszne!)
-afera węglowa (może przesadzam ze słowem afera, ale pojawiły się artykuły o zalewaniu przygranicznych miejscowości tanim polskim węglem, który podobno w ogóle nie nadaje się do palenia)
-jeśli przy paleniu jesteśmy...pisano krótko o sprawie Kory (było to bardzo śmieszne, bo informacje podawano jak najbardziej poważnie, a przecież 3 gramy wysłane do pieska, ma nad Wełtawą w kieszeni każdy palacz)
-wracając na moment do EURO – pisało się przez moment o Polakach, polskich cechach i polsko-czeskich stereotypach. Przyznam to było ożywcze i nowe – Czesi rzadko wypowiadają się o swoich sąsiadach z północy. Pisałem o tym tu.
-pisano też obszernie o katastrofie smoleńskiej, ale to było wydarzenie medialne na skalę światową...
Otwieram weekendowe wydanie Lidových novin, a tam same polskie akcenty. Przede wszystkim recenzja najnowszej książki Mariusza Szczygła „Láska nebeská”. Szczygieł już tradycyjnie przyjmowany jest bardzo dobrze, bardziej interesujące są doniesienia ze świata: „Polsko. Ve vedeni Sejmu transsexuálka není” - sprawę znacie, nie muszę przecież streszczać czego dotyczyła krótka, owszem, notka w jednym z największych czeskich dzienników. „Grodzká w 2011 (…) w rodzinnym Krakowie, który jest w Polsce uważany za bastion konserwatystów, zdobyła 20 000 głosów”...
To nie są pierwsze doniesienia o Annie Grodzkiej i jej politycznej karierze. Jej nazwisko pojawiało się w kontekście sukcesu Ruchu Palikota, po wejściu ugrupowania do parlamentu w 2011 roku. Pojawiło się nawet kilka artykułów opisujących co bardziej „kontrowersyjnych” członków i "kontrowersyjne" plany nowej formacji. Jakby nie patrzeć, w ostatnim czasie, żadnemu ugrupowaniu nie poświęcono w czeskich mediach tyle uwagi, co właśnie Ruchowi Palikota.
Polska od 8 miesięcy nie ma swojego ambasadora, musimy polegać na ambasadorach nieformalnych. Takim ambasadorem jest bez wątpienia Mariusz Szczygieł. Nie twierdzę, że Grodzka stanie się symbolem polskich zmian obyczajowych, ale sam fakt, że pojawia się w czeskich mediach, może mieć wpływ na zmianę w postrzeganiu Polaków. Huffington Post: „Anna Grodzka show how much she – and her country – have transformed”. Lidové noviny, nie są, nie muszą być tak dosłowne...
Ludzie zmieniają się szybciej niż stereotypy, ale jesteśmy cierpliwi.
Z Pragi
Piotrek Gawliński
Autor tekstu jest politologiem mieszkającym w Pradze, przewodnikiem po mieście, organizatorem turystyki piwnej, szukającym nowych sposobów pokazywania miasta, więcej informacji tu: http://www.gawlinskipopradze.pl/
