
Bydgoski raper dwa lata temu nagrał kawałek, który pogodzi wszystkich. Zwolenników wierności, pokoju, przeciwników nałogów, homoseksualistów, antyaborterów i innych. Wszystko do nas wraca, wszystko.
Nie wiem, czy Bisz jest katolikiem. Nie wiem, kogo poparł w ostatnich wyborach. Ale rozumiem go doskonale. Bo wiele z tych rzeczy, które czasami niezbyt lotnie próbujemy dogmatycznie tłumaczyć, po prostu daje nam szczęście. A właściwie raczej ich brak - uderza nas obuchem bez znieczulenia. Czasami nie trzeba debat, wystarczy rozejrzeć się wokół. Bo życie jednak jest banalnie proste. Żelazne wartości i żelazne konsekwencje.
Paulina wpadła młodo, samemu było mi jej żal odradzałem jej aborcję lecz jej chłopak chciał załatwić problem lecz powstrzymała ją matka mówiąc że chciała usunąć ją, jako piętnastolatka (…) Seba na melanżu przeleciał dziewczynę, pewnie by go odepchnęła, gdyby miała siłę pewnie by zbastował gdyby wiedział że blok stąd z trzech gnojków robi to samo z jego zachlaną siostrą (…) Artur nienawidził ciot z całego serca pedałów wysłałby do gazu bez mrugnięcia okiem walił głową w ścianę, nim zaakceptował że nie zmieni tego że, jego ukochany brat jest gejem
Bisz – „Wszystko do nas wraca”
Michał Grodzki
Student prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Prezes Koła Naukowego Prawa Procesowego, pełnił także funkcję prezesa Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo. Koordynuje akcję „Wierność jest sexy”. Jest wolontariuszem Fundacji Academia Iuris świadczącej darmową pomoc prawną najuboższym oraz Kliniki Niewinność Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
