Wielokrotnie słyszałem z ust polityków i to różnych opcji, jak ważny jest proces budowania społeczeństwa obywatelskiego, jak ważne jest, aby stwarzać warunki do wykorzystania potencjału społecznego. Jednocześnie jak pokazuje życie, urzędnicy nie są zainteresowani tym pozytywnym procesem. Kiedy starosta gryfiński (zachodniopomorskie) miał do wyboru albo wesprzeć zaangażowanie i inicjatywę mieszkańców niewielkiej wsi Steklno, albo zasilić kasę państwową kwotą ok. 340 zł miesięcznie, wybrał kasę. Mimo usilnych starań mieszkańców nie przekazał im wiejskiego jeziora w wieczyste użytkowanie. Uznał, iż ważniejsze jest państwowa kasa i ogłosił przetarg w celu poszukiwania dzierżawcy.
Mieszkańcy Steklna mając świadomość, że przede wszystkim powinni liczyć na siebie, już od lat podejmowali wiele inicjatyw na rzecz wsi. Praktycznie to dzięki ich pracy oraz zebranym funduszom odbudowali kościół. Dwa lata temu założyli stowarzyszenie Nasza Mała Ojczyzna, dzięki któremu mogą pozyskiwać środki na rzecz wsi. Wiejskie jezioro od zawsze było dla nich ważnym elementem budującym atrakcyjność turystyczną Steklna. Stąd, kiedy przez wiele lat prywatny dzierżawca prowadził rabunkową gospodarkę jeziora, trudno im było się z tym pogodzić, a jednocześnie nie byli w stanie nic zrobić. Zmiana administratora jeziora jakim stał się starosta gryfiński stworzyła mieszkańcom Steklna nadzieję na przejęcie opieki nad nim.
W ubiegłym roku stowarzyszenie Nasza Mała Ojczyzna mając osobowość prawną, wystąpiło do starosty z prośbą o wieczyste nieodpłatne użytkowanie jeziora. W odpowiedzi na inicjatywę społeczną mieszkańców Steklna, starosta gryfiński zaprosił do udziału w przetargu ustalając cenę wywoławczą rocznej dzierżawy jeziora na kwotę prawie 3.900 zł. Argumentem jakim uzasadniał swoją decyzję, była jego odpowiedzialność za właściwe gospodarowanie mieniem państwowym. Steklno jest zbyt małą wsią, aby można było założyć, iż co roku będzie możliwe zebranie takiej kwoty (przy założeniu, że nie pojawią się inni dzierżawcy). Tym bardziej, że z darowizn mieszkańców wspierane są już inne inicjatywy takie jak m.in. remonty bieżące kościoła.
Kiedy deklaracje i wielkie słowa polityków na temat wspierania procesu budowania społeczeństwa obywatelskiego zamienią się w realne działania ? Sprawa o tyle jest pilna, że kapitał społeczny jest jak piękna, ale wrażliwa roślina, którą trzeba pielęgnować.
