
Za kilka miesięcy kończą się kadencje krajowych władz samorządów adwokatów i radców prawnych. Może się wydawać, że to wewnętrzna sprawa korporacji zawodowych. Nic bardziej mylnego. Wyniki tych wyborów dotyczą nas dokładnie tak samo jak te do Sejmu i Senatu.
Dlaczego samorządy prawnicze są dla nas ważne? Regulują wszystkie aspekty na linii my - prawnik. Od nich zależy co, jak szeroko i jakimi narzędziami może robić na nasze potrzeby adwokat czy radca prawny. Od samorządów zależy jaką mamy ogólną świadomość prawną, jaki dostęp do specjalistów, jak jesteśmy informowani o tym co dla nas korzystne i ważne. Obecne samorządy nie są szczególnie wydolne. Z perspektywy biorców usług prawniczych - szczególnie biznesowych - ważne jest zatem kto i co będzie ustalał. Kto będzie miał wpływ na to co dla nas najważniejsze.
Biznes jest tak silny jak obsługujący go prawnicy. Z analiz Law&Partners Foundation wynika, że w jego rozwijaniu prawnik jest często najsłabszym ogniwem. Niestety: bo sięgnięto nie po tego, bo za późno, bo nie był specjalistą, bo z przypadku... Prawnicy są tak silni jak silne są ich samorządy. A samorządy muszą rozumieć co jest ważne dla klientów prawników. Ta optyka powinna przyświecać każdej decyzji.
Największą i - napiszmy to wprost - najważniejszą izbą radców prawnych w Polsce jest skupiająca blisko jedenaście tysięcy członków Okręgowa Izba Radców Prawnych (OIRP) w Warszawie. Dlaczego najważniejszą? Stanowią ją prawnicy z większości wysoko wyspecjalizowanych i największych kancelarii w Polsce. W Warszawie mają swoje siedziby. To z ich usług w naturalny sposób korzysta lwia część dużego biznesu, ministerstwa, partie polityczne, instytucje finansowe.
W Warszawie rozegra się zażarta walka o rząd prawniczych dusz (wersja dla tych, którzy uważają, że prawnik nie ma duszy: o stanowiska w zarządach samorządów). Jako pierwsza medialnie objawiała się frakcja pod nazwą Twój Samorząd. Stanowi ją grupa radców skupiona dookoła Mecenas Agaty Rewerskiej. Rewerska od 2003 prowadzi własną kancelarię. Specjalizuje się w tematyce własności intelektualnej. Przez trzy lata wykładała zasady wykonywania zawodu i etyki właśnie przy warszawskiej OIRP. Wcześniej miedzy innymi pracowała w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Jej Twój Samorząd postuluje większą współpracę z przedsiębiorcami jako potencjalnymi klientami, zmiany w zasadach reklamowania się radców i pozyskiwania klientów przy wykorzystaniu nowych narzędzi, umacnianie prestiżu zawodu radcy prawnego i aktywne wspieranie ich interesów zawodowych. Rewerska między innymi obiecuje prawnikom obniżenie wysokości dotychczasowych składek o około 20%. (obecnie wynoszą 100 złotych miesięcznie). Dookoła Rewerskiej zgromadzili się młodzi prawnicy. Praktycznie poza najsprawniejszym ekspertem od odzyskiwania nieruchomości Mecenasem Adamem Kuźnickim stanowią w kancelariach tzw. drugi i trzeci garnitur.

Drugą grupą zabiegającą o głosy w wyborach są prawnicy skupieni dookoła obecnego Dziekana OIRP Michała Stępniewskiego. Stępniewski stworzył ruch Razem ponad podziałami. Wspólnie z Andrzejem Kalwasem i Dariuszem Śniegockim (poprzedni dziekani) zaproponował rozwiązanie, według którego wśród delegatów powinni znaleźć się reprezentanci wszystkich grup odznaczający się dużym dorobkiem samorządowym, naukowym i zawodowym. To ciekawa inicjatywa. Ta trójka nie ubiega się o ponowne wybory, ale wspólnie działają ponad podziałami na rzecz silnego samorządu. Postulują zasypanie rowów i zaprzestanie rozłamów. Nade wszystko optują by we władzach izby zasiadali kompetentni i merytoryczni przedstawiciele środowiska. Trójka Dziekanów nie chce też na starcie przesądzać, kto będzie kolejnym dziekanem. Proponują by demokratycznie wybrani delegaci zdecydowali o tymi sami w głosowaniu. W grupie Stępniewskiego znajduje się największa liczba rozpoznawalnych prawniczych nazwisk. Jego inicjatywę popierają partnerzy dużych kancelarii, ale też prawnicy z mniejszych butikowych kancelarii. Listę wzbogacają wybitni dydaktycy o uznanych dorobkach naukowych. Sam Stępniewski? To absolwent Wydziału Prawa na Uniwersytecie Warszawskim oraz Studiów Prawa Brytyjskiego przy Uniwersytecie w Cambridge. W 2004 roku został powołany na stanowisko szefa gabinetu Ministra w Ministerstwie Skarbu Państwa, a rok później podsekretarza stanu. Członek Zarządu PKO TFI, członek rad nadzorczych PKN Orlen i BGŻ. Obecnie Członek Zarządu Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych.

Trzecią inicjatywą zainteresowaną zdobyciem stanowisk w OIRP jest grupa prawników skupiona dookoła kandydata na stanowisko nowego dziekana - Włodzimierza Chróścika. Chróścik ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2010 roku jest Wiceprezesem Krajowej Rady Radców Prawnych i obecnym zastępcą Stępniewskiego w Warszawie. Od 2006 roku prowadzi swoją kancelarię. Specjalizuje się w prawie spółek. Chróścik postuluje "kształtowanie wizerunku radcy prawnego jako niezależnego profesjonalisty świadczącego pomoc prawną, wspieranie rozwoju zawodowego radców prawnych, tworzenie silnego, nowoczesnego i sprawnie działającego samorządu radców prawnych, aktywnie wspierającego swoich członków". Na stronie internetowej ruchu Chróścika poparcie deklaruje duża grupa warszawskich radców prawnych. Znane nazwiska? Też. Probiznesowe? Niekoniecznie.

Przeanalizowałem manifesty programowe kandydatów. Rewerska chce dobrze, ale nie ma poparcia doświadczonych graczy. Stępniewski gra tak jak oczekiwałby tego rynek, ale obawiam się, że mało agresywnie. Żyjemy w kraju, w którym ideowcy zbyt często przepadają. Chróścik operuje ogólnikami. Jego założenia to filozofia feng shui - wiara, że jak się coś poustawia w innych miejscach to od razu będzie lepiej. Nie będzie. Społeczeństwo i biznes oczekują wydolnych narzędzi i pogłębionej wiedzy o usługach prawnych. Żyjemy w dobie galopujących specjalizacji. Prawnicy specjalizują się analogicznie do elementów naszego życia. Zaczynamy mieć świadomość, że nie wystarczy dzisiaj trafić do prawnika, który zna się na prawie cywilnym, najczęściej kategoria dóbr osobistych zaczyna być już zbyt obszerną. Ba! - potrzebujemy specjalistów od reprezentowania powodów lub pozwanych. Tak jest już w Stanach i Wielkiej Brytanii. Polskie samorządy nie mogą udawać, że klienci usług prawnych czyli każdy z nas jesteśmy identyczni. Nie jesteśmy. Potrzebujemy nowoczesnych narzędzi do komunikacji z prawnikami. Bez świadomości tych oczekiwań nowy samorząd można spokojnie poddać procedurze deregulacji. Nie może być przechowalnią dla tych, którzy na co dzień niekoniecznie sprawnie radzą sobie ze swoimi kancelariami.
Prawniku - pomyśl zanim oddasz głos. Nie kieruj się sympatiami, kieruj się rozsądkiem. Wybór prawnika do konkretnej sprawy to w Polsce jeszcze najczęściej przypadkowa kwestia. Pisałem i mówiłem o tym wielokrotnie w różnych mediach zadając u genezy najprostsze z możliwych pytanie: jeżeli prawnik ma pomóc Ci znaleźć rozwiązanie to kto pomaga Ci znaleźć prawnika? Niestety, funkcjonujemy w kulturze, w której prawnika traktuje się najczęściej interwencyjnie zamiast prewencyjnie. Zamiast "łykać ich" jak multiwitaminowe pastylki i zapobiegać, często zwracamy się do nich gdy mamy już bolesny obrzęk i jedynym ratunkiem jest zabieg. To nieracjonalne, niezdrowe, ryzykowne. Głupie.
Mecenasie, nie połknij niewłaściwej pastylki. Przed zażyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do kandydata bądź skonsultuj się z ekspertem lub pomyśl czego oczekują Twoi klienci, gdyż każdy niewłaściwie oddany głos zagraża Twojemu życiu i kancelarii.
