Poseł Lena Kolarska-Bobińska pisze, że nie ma co załamywać rąk po uchwaleniu rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie Wieloletnich Ram Finansowych. Uważam inaczej. Trzeba się cieszyć z tej rezolucji. Każda w poprawek proponowanych do budżetu jest korzystna dla Polski.

REKLAMA

Prof. Kolarska-Bobińska piszę, że dzisiejsza rezolucja to otwarcie negocjacji. Tak jest w istocie. I bardzo dobrze. Europejscy przywódcy zdecydowali się na zbyt drastyczne zaciskanie pasa. Wydatki budżetowe na poziomie 908,4 mld euro (0,94 unijnego PKB) to cofnięcie się Europy do lat 1988-1989. To była inna Europa, inne wyzwania. Sami wiemy to najlepiej. Nie ma jednak powrotu do przeszłości. W czasach kryzysu potrzebujemy ambitnego budżetu.

Budżetu, który będzie rozkręcał europejską gospodarkę. Budżetu, który sprawi, że młodzi łatwiej znajdą pracę. Budżetu, dzięki któremu europejska nauka będzie walczyć o pierwszeństwo na świecie. Budżetu, który spraw, że państwa takiej jak Polska dogonią Zachód pod względem infrastruktury.

Cieszę się, że Parlament Europejski pokazał, iż ma ambicję walki o taki budżet. I taką Europę.