Dzisiejszy wywiad Donalda Tuska w Gazecie Wyborczej w dobry sposób podsumowuje wstrząs tektoniczny, jakim było pojawienie się Europy Plus i powrót Aleksandra Kwaśniewskiego do polskiej polityki.
Pan premier poświęca nam aż dwie szpalty, czyli 1/5 długiego wywiadu. Jego główna teza brzmi, że mimo upływu czasu wciąż jest gwarantem blokowania PiS-u przed powrotem do władzy. Mówi wprost: "Anglosasi jako pierwsi odkryli tę oczywistą regułę, że głosowanie z reguły jest głosowaniem negatywnym. Bo nie kocha się polityków, nie kocha się partii politycznych. Nie ma jakiejś nadzwyczajnej identyfikacji z liderami, ale ludzie wiedzą, kto jest na pewno niebezpieczny i chcą go poprzez głosowanie wyeliminować".
To szczere i żałosne oświadczenie. Szef rządzącej partii, partii miłości, reform, zmian i nadziei, ogłasza Polakom, że wybierając jego, wybierają mniejsze zło!
Europa Plus kłuje go w oczy i traktuje ją jako zagrożenie.
Słusznie.
PS Jutro po 9 zapraszam do słuchania porannego programu Moniki Olejnik w Radiu ZET!
