Fragment strony Pani Wójt z okresu wyborów samorządowych.
Fragment strony Pani Wójt z okresu wyborów samorządowych. Internet.

Wszystko wskazywało na to, że pomnikowe lipy z Mielna, zostaną ocalone. Konserwator Zabytków wszczął procedurę wpisani alei na listę zabytków. Pomysł wycinki negatywnie zaopiniowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. To jednak nie skłoniło miejscowego wójta, Olgi Roszak-Pezali, do zmiany decyzji. Pod piłę poszło właśnie drugie drzewo - alarmują obrońcy zabytkowej alei.

REKLAMA

Wójt gminy Mielno uznała, że należy wyciąć przepiękną aleję zabytkowych drzew, bo postanowiła przebudować drogę. Zaprotestowali mieszkańcy, ale Roszak-Pezala, zdania nie chciała zmieniać. Dopiero akcja podjęta przez lokalną społeczność, nagłośnienie jej w mediach, i wreszcie opinie organów odpowiedzialnych za zabytki i przyrodę, ostudziły zapał gminnych włodarzy.

Niestety operacja wyciąć lipy, znów jest realizowana. Właśnie została wycięta druga lipa. Czy będą następne? Tego jeszcze nie wiemy, bo gmina prawdy mieszkańcom chyba nie chce mówić i być może woli z zaskoczenia potraktować opinię publiczną.

A wszystko to za zgodą i z inicjatywy wójta gminy Mielno, która na swojej stronie pozuje na tle lipowej alei [którą chce… wyciąć]. I gdzie tu logika? Chyba, że hasło w górnej belce „Naprawdę czas na zmiany” miało zapowiadać wycinkę planowaną przez kandydatkę do urzędu wójta.

Pani Wójt, niech Pani nie tnie drzew. To nie one wymagają zmian.