Pierwszy Maja, Święto Pracy, Labour Day – międzynarodowy święto robotników z ponad stuletnią tradycją. Zamiast radosnego przeżywania tego dnia i odpoczynku niektórzy wykorzystują moment do promocji systemu, który ich pracy nie szanował.

REKLAMA

Jak co roku Święto Pracy nie mogło się odbyć bez ekscesów. Grupa tytułowych „młotów” stwierdziła, że jest to doskonała chwila by paradować ulicami miast z czerwonymi sztandarami i symboliką komunizmu. Trudno o wybranie gorszego terminu.

Komunizm mimo pozornej promocji klasy robotniczej nie szanował pracy proletariatu. Każdy miał sztuczną pracę oraz płacę ale jego wysiłek nie był nagradzany w godziwy sposób. Powiedzenie, że „czy się stoi czy się leży…” nie wzięło się z niczego. Wydajność i jakość włożonej siły była traktowana po równo, bez względu na efekty. Pojawienie się symboliki tamtego ustroju odbiera należytą godność święta. Zamiast radosnego przeżywania swojego dnia, uczestnicy pochodu stają się częścią politycznej propagandy. Warto też podkreślić, że propagowanie komunizmu jest nie tylko etycznie naganne ale również jak ma to miejsce w przypadku drugiego totalitarnego ustroju – nazizmu – prawnie zakazane.