
Noc Muzeów - wiadomo - najbardziej artystyczna noc w roku. W sumie jest to także jedna z najkrótszych nocy w roku. Nie spanie, lecz po muzeach wędrowanie jest w tę noc objawem zdrowego rozsądku podsyconego kontrolowanym głodem sztuki. Noc to krótka, a pełna kolorowych snów na jawie. Ale to także noc strategów. Z odrobiną artystycznej histerii, gorączki sztuki i somnambulizmu. Przez skalę wydarzenia, niezależnie czy w Lublinie, czy w Warszawie, "jak" może wziąć górę nad "co". Nadajcie temu majowemu sennowłóctwu własny rytm. Lunatykujcie wśród sztuki własnymi ścieżkami!
