Kolejny dzień w Tbilisi. Odpoczywamy w Villa Opera Hostel. Gramy, czytamy i spacerujemy po mieście. Jutro jedziemy do Kazbegi. To już niestety ostatnie dni naszej podróży - w przyszłym tygodniu będziemy już w Polsce.

REKLAMA

Od granicy iransko - tureckiej do Batumi jechalismy stopem.

Ale nie zawsze było łatwo.

Batumi, ach Batumi!

Plażowanie tych, co wygrali autostopowy wyścig :)

W Turcji towarzyszyły nam piekne krajobrazy!

Oranżada gruszkowka w dzień i w nocy!

Chinkali!

Morze Czarne / kąpu kąpu i plażing na kamieniach.

McDonald's? Jak szaleć to szaleć.

Łosoś w każdym kraju dobrze smakuje.

W hostelu czasu nie marnujemy.

W piątek postaramy się dodać kolejne zdania i kolejne zdjęcia!

Tbilisi, 30.07.2013