rp.pl

Obowiązek przynależności do ZUS jest niezgodny z konstytucją. Aby uchronić się przed głodową emeryturą należy już dziś złożyć wypowiedzenie umowy a tym samym ocalić swoje pieniądze.

REKLAMA

Dziś już nikt nie ma złudzeń co do rychłego bankructwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – w skrócie ZUS. Przyrost naturalny waha się między ujemnym a zerowym. Długość życia natomiast się wydłuża. Pieniędzy gromadzonych w zakładzie również zaczyna brakować. Odprowadzane składki nie wracają w całości do ubezpieczających się. Innymi słowy – wpłacanie pieniędzy do ZUS jest nieopłacalne.

Wbrew przeświadczeniu, że przynależność do zakładu jest obowiązkowa i narzucona przez prawo, w rzeczywistości tak nie jest! Nadrzędnym aktem prawnym w Polsce jest konstytucja. Kluczowy jest tu artykuł 31, który brzmi następująco: 1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. 2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. 3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Przymusowe ubezpieczanie się w ZUS jest sprzeczne z tym artykułem. Dodatkowo, artykuł 67 ustęp 1 wyraźnie wskazuje, że obywatel może ale nie musi się ubezpieczać. 1. Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa. Artykuł 64 ustęp 3 natomiast podkreśla, iż: 3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.

Tym samym państwo nie może dowolnie dysponować pieniędzmi obywatela. ZUS podlega ustawie ubezpieczeniowej, także zbieranie przez niego składek nie podlega prawu o podatkach czy daninach. Natomiast artykuł 2 konstytucji nie może być przez państwo wykorzystany, ponieważ pieniądze są lokowane w niewydolnej instytucji, której działalność pochłania część gromadzonych środków.

Dotychczas najbardziej znanym przypadkiem wyrwania się ze szponów ZUS był przedsiębiorca Grzegorz Sowa. Historia jego wypowiedzenia umowy z ZUS była opisywana w nielicznych mediach. Warto więc podjąć walkę o swoje prawa i pieniądze, tym bardziej, że w wypadku bankructwa ZUS, szansa na odzyskanie swoich składek jest równa zeru. Najwyższa pora wziąć odpowiedzialność za swoją przyszłość we własne ręce i nie liczyć na grosze od państwa. Wywiad z Grzegorzem Sową z tygodnika „Uważam Rze”.